Tag bezpodstawna interwencja
Rozmiar czcionki
- 34–latek twierdził, że jest poszukiwany, a nie był. 38–latek miał być pobity, a był poszukiwany Przebieg dwóch policyjnych interwencji był zgoła inny niż zakładałyby to przekazane w zgłoszeniu informacje. To niestety dość częsta sytuacja. Osoby dzwoniąc na 112 niejednokrotnie opowiadają historie, które z rzeczywistością mają niewiele lub nic wspólnego. Tak było z wyjazdem policjantów, do rzekomo poszukiwanego 34–latka i do podobno pobitego 38–latka. Ten pierwszy zrobił żarty z policjantów, a drugi nie był pobity, tylko przewrócił się po pijanemu, ale był za to poszukiwany. Z kolei w powiecie nidzickim policjanci aż cztery racy interweniowali wobec osób bezmyślnie korzystających z numeru alarmowego.
- Bartoszyce: Bezpodstawnie wezwał policję, odpowie za wykroczenie Policyjne interwencje dotyczą bardzo różnych kwestii. Funkcjonariusze wzywani są do bardzo poważnych spraw, wypadków, kolizji, kradzieży, rozbojów, konfliktów sąsiedzkich i wielu innych, których nie sposób wymienić. Zdarzają się też wyjazdy policjantów na bezpodstawne interwencje.Na taką interwencję w sobotę (02.09.17r.), do jednej z miejscowości w gm. Bartoszyce zostali wezwani bartoszyccy policjanci, przez 44 – latka, który twierdził, że nietrzeźwi rodzice opiekują się dziećmi.
- Bezpodstawne powody policyjnych interwencji nie pozostają bez konsekwencji Motywy działania 54–latki z Bartoszyc nie są do końca zrozumiałe. Kobieta wezwała policję twierdząc, że jej pijany syn awanturuje się i nie pozwala wejść jej do mieszkania. Jak się okazało powód interwencji był zupełnie inny. Z kolei 51-latek z powiatu nidzickiego zgłosił, że nietrzeźwy mężczyzna wtargnął do jego domu i nie chce go opuścić. Tu również stan faktyczny odbiegał od tego zgłoszonego. W obu przypadkach osoby, które bezpodstawnie wezwały policjantów nie unikną odpowiedzialności.
- Bezpodstawnie wezwali służby i zostali ukarani. Pomyśl zanim zadzwonisz! Bezpodstawne wzywanie służb ratunkowych i blokowanie numeru alarmowego jest nie tylko wykroczeniem, ale też wyjątkową bezmyślnością. Za takie złamanie prawa kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Z numeru 112 należy korzystać z rozwagą, ponieważ jest on narzędziem służącym do ratowania mienia, zdrowia i życia. Dlatego policjanci nie mają pobłażania wobec tych, którzy to lekceważą. Przekonały się o tym trzy osoby z powiatu braniewskiego i pewien mężczyzna, który nad jeziorem Gim pokłócił się z żoną.
- Chciał doświadczyć zatrzymania przez policję, dlatego wezwał patrol i wymyślił zgłoszenie Pewien 44-latek nie był dotychczas zatrzymywany przez policję i wracając z imprezy wpadł na pomysł, żeby czegoś takiego doświadczyć. Wymyślił więc, że ma ładunki wybuchowe i zadzwonił pod 112. Mężczyzna, zgodnie ze swoim pragnieniem, został doprowadzony do policyjnej celi do wytrzeźwienia, bo był nietrzeźwy. Potem także doświadczył ukarania 500-złotowym mandatem.
- Co grozi za bezpodstawne wezwanie policji? Opisywaliśmy ostatnio przypadek pewnego pana, który zadzwonił pod numer alarmowy policji i wezwał patrol do „leżącego na klatce schodowej mężczyzny” a w rzeczywistości miał tylko kilka pytań do policjantów. W związku z tym, że było to ostatecznie bezpodstawne wywołanie interwencji służb, co jest wykroczeniem, to ta sprawa trafi do sądu. W podobnej sprawie, jednak wobec innego mężczyzny, postępowanie już się zakończyło – grzywną w wysokości 1 000 zł.
- Elbląg: Wezwała policje na męża, bo miał się awanturować. Sama trafiła do izby wytrzeźwień Mieszkanka Elbląga zadzwoniła pod 997 i zgłosiła, że jej pijany mąż się awanturuje. Sytuacja okazała się zupełnie inna. To zgłaszająca była pijana i agresywna, a jej mąż w tym czasie... spał. Kobieta trafiła do izby wytrzeźwień i została ukarana mandatem za wprowadzenie w błąd policji.
- Ełk: Wezwał policję, bo brat zasnął w jego łóżku. Odpowie przed sądem Miał być awanturujący się brat i poważne zagrożenie życia i zdrowia. W rzeczywistości powodem wezwania policji było niezadowolenie zgłaszającego, że brat zasnął w jego łóżku po wspólnej imprezie. 35-latek z gminy Prostki odpowie przed sądem za wywołanie niepotrzebnej czynności służb.
- Fikcyjną historią postawił na nogi policjantów z dwóch województw. O losie 13-latka z Elbląga zdecyduje sąd rodzinny Policjanci ze Słupska i Elbląga ustalali okoliczności porwania, do którego miało dojść na terenie Gdańska. Na szczęście zgłoszenie okazało się fałszywe, a stał za nim 13-latek z Elbląga, który w Sylwestra wspólnie ze swoimi rówieśnikami postanowił zażartować z innych osób, wykonując połączenia na losowo wybrane telefony i informując o fikcyjnym porwaniu. Swoim zachowaniem grupa młodzieży postawiła na nogi policjantów z dwóch województw, którzy ustalali okoliczności tego zgłoszenia. Sprawą 13-latka oraz jego rówieśników zajmie się teraz sąd rodzinny.
- Iława: Bezpodstawnie wezwała policję. Teraz będzie tłumaczyć się przed sądem Na numery alarmowe 112, 999, 998, 997 należy dzwonić tylko w uzasadnionych przypadkach. Za bezpodstawne wezwanie służb, osobie zawiadamiającej grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Przekonała się o tym pewna mieszkanka gminy Iława, która na złość mężowi powiadomiła policjantów o awanturze, której nie było.
34–latek twierdził, że jest poszukiwany, a nie był. 38–latek miał być pobity, a był poszukiwany
Przebieg dwóch policyjnych interwencji był zgoła inny niż zakładałyby to przekazane w zgłoszeniu informacje. To niestety dość częsta sytuacja. Osoby dzwoniąc na 112 niejednokrotnie opowiadają historie, które z rzeczywistością mają niewiele lub nic wspólnego. Tak było z wyjazdem policjantów, do rzekomo poszukiwanego 34–latka i do podobno pobitego 38–latka. Ten pierwszy zrobił żarty z policjantów, a drugi nie był pobity, tylko przewrócił się po pijanemu, ale był za to poszukiwany. Z kolei w powiecie nidzickim policjanci aż cztery racy interweniowali wobec osób bezmyślnie korzystających z numeru alarmowego.
Bartoszyce: Bezpodstawnie wezwał policję, odpowie za wykroczenie
Policyjne interwencje dotyczą bardzo różnych kwestii. Funkcjonariusze wzywani są do bardzo poważnych spraw, wypadków, kolizji, kradzieży, rozbojów, konfliktów sąsiedzkich i wielu innych, których nie sposób wymienić. Zdarzają się też wyjazdy policjantów na bezpodstawne interwencje.Na taką interwencję w sobotę (02.09.17r.), do jednej z miejscowości w gm. Bartoszyce zostali wezwani bartoszyccy policjanci, przez 44 – latka, który twierdził, że nietrzeźwi rodzice opiekują się dziećmi.
Bezpodstawne powody policyjnych interwencji nie pozostają bez konsekwencji
Motywy działania 54–latki z Bartoszyc nie są do końca zrozumiałe. Kobieta wezwała policję twierdząc, że jej pijany syn awanturuje się i nie pozwala wejść jej do mieszkania. Jak się okazało powód interwencji był zupełnie inny. Z kolei 51-latek z powiatu nidzickiego zgłosił, że nietrzeźwy mężczyzna wtargnął do jego domu i nie chce go opuścić. Tu również stan faktyczny odbiegał od tego zgłoszonego. W obu przypadkach osoby, które bezpodstawnie wezwały policjantów nie unikną odpowiedzialności.
Bezpodstawnie wezwali służby i zostali ukarani. Pomyśl zanim zadzwonisz!
Bezpodstawne wzywanie służb ratunkowych i blokowanie numeru alarmowego jest nie tylko wykroczeniem, ale też wyjątkową bezmyślnością. Za takie złamanie prawa kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Z numeru 112 należy korzystać z rozwagą, ponieważ jest on narzędziem służącym do ratowania mienia, zdrowia i życia. Dlatego policjanci nie mają pobłażania wobec tych, którzy to lekceważą. Przekonały się o tym trzy osoby z powiatu braniewskiego i pewien mężczyzna, który nad jeziorem Gim pokłócił się z żoną.
Chciał doświadczyć zatrzymania przez policję, dlatego wezwał patrol i wymyślił zgłoszenie
Pewien 44-latek nie był dotychczas zatrzymywany przez policję i wracając z imprezy wpadł na pomysł, żeby czegoś takiego doświadczyć. Wymyślił więc, że ma ładunki wybuchowe i zadzwonił pod 112. Mężczyzna, zgodnie ze swoim pragnieniem, został doprowadzony do policyjnej celi do wytrzeźwienia, bo był nietrzeźwy. Potem także doświadczył ukarania 500-złotowym mandatem.
Co grozi za bezpodstawne wezwanie policji?
Opisywaliśmy ostatnio przypadek pewnego pana, który zadzwonił pod numer alarmowy policji i wezwał patrol do „leżącego na klatce schodowej mężczyzny” a w rzeczywistości miał tylko kilka pytań do policjantów. W związku z tym, że było to ostatecznie bezpodstawne wywołanie interwencji służb, co jest wykroczeniem, to ta sprawa trafi do sądu. W podobnej sprawie, jednak wobec innego mężczyzny, postępowanie już się zakończyło – grzywną w wysokości 1 000 zł.
Elbląg: Wezwała policje na męża, bo miał się awanturować. Sama trafiła do izby wytrzeźwień
Mieszkanka Elbląga zadzwoniła pod 997 i zgłosiła, że jej pijany mąż się awanturuje. Sytuacja okazała się zupełnie inna. To zgłaszająca była pijana i agresywna, a jej mąż w tym czasie... spał. Kobieta trafiła do izby wytrzeźwień i została ukarana mandatem za wprowadzenie w błąd policji.
Ełk: Wezwał policję, bo brat zasnął w jego łóżku. Odpowie przed sądem
Miał być awanturujący się brat i poważne zagrożenie życia i zdrowia. W rzeczywistości powodem wezwania policji było niezadowolenie zgłaszającego, że brat zasnął w jego łóżku po wspólnej imprezie. 35-latek z gminy Prostki odpowie przed sądem za wywołanie niepotrzebnej czynności służb.
Fikcyjną historią postawił na nogi policjantów z dwóch województw. O losie 13-latka z Elbląga zdecyduje sąd rodzinny
Policjanci ze Słupska i Elbląga ustalali okoliczności porwania, do którego miało dojść na terenie Gdańska. Na szczęście zgłoszenie okazało się fałszywe, a stał za nim 13-latek z Elbląga, który w Sylwestra wspólnie ze swoimi rówieśnikami postanowił zażartować z innych osób, wykonując połączenia na losowo wybrane telefony i informując o fikcyjnym porwaniu. Swoim zachowaniem grupa młodzieży postawiła na nogi policjantów z dwóch województw, którzy ustalali okoliczności tego zgłoszenia. Sprawą 13-latka oraz jego rówieśników zajmie się teraz sąd rodzinny.
Iława: Bezpodstawnie wezwała policję. Teraz będzie tłumaczyć się przed sądem
Na numery alarmowe 112, 999, 998, 997 należy dzwonić tylko w uzasadnionych przypadkach. Za bezpodstawne wezwanie służb, osobie zawiadamiającej grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Przekonała się o tym pewna mieszkanka gminy Iława, która na złość mężowi powiadomiła policjantów o awanturze, której nie było.