Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Bezpodstawne powody policyjnych interwencji nie pozostają bez konsekwencji

Motywy działania 54–latki z Bartoszyc nie są do końca zrozumiałe. Kobieta wezwała policję twierdząc, że jej pijany syn awanturuje się i nie pozwala wejść jej do mieszkania. Jak się okazało powód interwencji był zupełnie inny. Z kolei 51-latek z powiatu nidzickiego zgłosił, że nietrzeźwy mężczyzna wtargnął do jego domu i nie chce go opuścić. Tu również stan faktyczny odbiegał od tego zgłoszonego. W obu przypadkach osoby, które bezpodstawnie wezwały policjantów nie unikną odpowiedzialności.

Bartoszyce

We wtorek (06.04.2021r.) po godz. 22:00 policjanci zostali skierowani na interwencję do jednego z mieszkań w Bartoszycach. Jej powodem miał być pijany i agresywny syn zgłaszającej, który nie chciał jej wpuścić do mieszkania. Interweniujący policjanci ustalili, że do opisanej sytuacji nie doszło. Sama zgłaszająca przyznała, że wezwała interwencję ze złości na partnerkę syna. W tej sytuacji policjantom nie pozostało nic innego, jak tylko ukarać kobietę za lekkomyślne zachowanie i bezpodstawne wzywanie interwencji. Kobieta dostała mandat karny w wysokości 500 zł za popełnione wykroczenie.

Nidzica

W nocy z wtorku na środę (6/7.04.2021 r.) nidziccy policjanci dwukrotnie interweniowali w jednym z domów w gminie Janowiec Kościelny. Z przekazanych informacji wynikało, że zgłaszający czuje zagrożenie ze strony nietrzeźwego mężczyzny, który wtargnął do jego domu i nie chce go opuścić. Jak się później okazało, mężczyźni razem spożywali alkohol i w wyniku jego działania 37-latek nie był w stanie samodzielnie udać się do swojego miejsca zamieszkania. W rezultacie zgłaszający wyraził zgodę na to, by znajomy jeszcze u niego został. 51-latek został poinformowany o konsekwencjach bezpodstawnego wezwania Policji i sporządzeniu wniosku o ukaranie do sądu.

Niepotrzebne zaangażowanie policji, pogotowia czy innych służb jest wykroczeniem. Oprócz konsekwencji prawnych i finansowych, pamiętajmy o tym, że blokując numer alarmowy 112 uniemożliwiamy połączenie osobie, która naprawdę może tej pomocy potrzebować. Zaangażowanie służb do fikcyjnego zgłoszenia powoduje, że w tym czasie nie mogą być w miejscu, gdzie pomoc jest konieczna.

Przypominamy treść artykułu 66 kodeksu wykroczeń:

§ 1. Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1 500 złotych.

§ 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1 000 złotych.

(mk/ap/tm)

Powrót na górę strony