Tag bezpodstawna interwencja
Rozmiar czcionki
- Kobieta miała być przetrzymywana od kilku dni. Okazało się, że chciała pokazać znajomemu policjantkę W nocy patrol piskiej prewencji został wezwany na interwencję do jednej z miejscowości na terenie gminy Ruciane – Nida. Kobieta zgłosiła, że od kilku dni jest przetrzymywana przez mężczyznę, który zabiera jej telefon. Funkcjonariusze natychmiast pojechali to sprawdzić. Okazało się, że nikt nie był pozbawiony wolności, a zgłaszająca i jej kolega byli pod znacznym działaniem alkoholu. Kobieta bezpodstawnie wezwała patrol, za co poniesie konsekwencje.
- Kot macochy 33-latka przyczyną policyjnej interwencji Zaczęło się od tego, że według zgłoszenia pasierb 46–latki zdemolował mieszkanie i się awanturował. Okazało się, że zamieszany w tą sprawę nie jest mężczyzna, a kot macochy 33–latka. Kobieta, jak sama przyznała, wezwała policję na złość pasierbowi, bo go nie lubi i chce żeby się wyprowadził. 46-latka odpowie za wykroczenie wywołania fałszywego alarmu, grozi jej kara grzywny i zwrot kosztów bezpodstawnej interwencji.
- Kwarantanna to nie żart! A za złamanie jej zasad lub wywołanie bezpodstawnej interwencji służb grożą wysokie kary Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy nie tylko powoduje nowe ograniczenia dla obywateli, ale również nakłada nowe zadania dla policjantów. Funkcjonariusze w zdecydowany sposób interweniują wobec osób, które łamią przepisy dotyczące ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa. Poważnie traktują każdy sygnał o potencjalnym zagrożeniu. Niestety znajdują się tacy, którzy nie traktują poważnie obecnej sytuacji i swoją bezmyślnością wywołują niepotrzebne interwencje służb. Wobec nich policjanci nie mają pobłażania. Przekonał się o tym m. in. mężczyzna, który chciał sprawdzić czas reakcji służb na zgłoszenie dotyczące koronawirusa.
- Lidzbark Warm.: Zgłaszająca interwencję okazała się jej sprawcą Lidzbarscy policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie powiatu, po tym jak 19-latka zgłosiła, że jej partner wszczął awanturę i jej w trakcie próbował ją udusić. Po przyjeździe funkcjonariuszy na miejsce sytuacja w mieszkaniu okazała się zupełnie inna. To dziewczyna była agresywna i okładała pięściami partnera. Celowo wezwała policję, chcąc w ten sposób zrobić na złość chłopakowi. Pijana 19-latka noc spędziła w policyjnym areszcie
- Lidzbark Warmiński: Wezwał policję, bo chciał, aby go odwieźć do domu Orneccy i lidzbarscy policjanci poszukiwali mężczyzny, który się miał zgubić się w lesie, leżeć na mrozie i nie mieć siły wstać - tak przynajmniej wynikało ze zgłoszenia, które wpłynęło do oficera dyżurnego. Jak się później okazało zgłaszającym był nietrzeźwy mężczyzna, który w ten sposób chciał sobie załatwić transport do domu. Skorzystanie z taksówki w tej sytuacji kosztowałoby go pewnie mniej niż mandat, którym został ukarany.
- Lidzbark Warmiński: Wróciła z imprezy i zawiadomiła o kradzieży, której nie było Lidzbarscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży pojazdu na terenie miasta. Jak się okazało wcale do niej nie doszło. Zbyt duża ilość wypitego alkoholu poprzedniego wieczoru spowodowała, że właścicielka pojazdu nie pamięta wszystkich faktów.
- Lidzbark Warmiński: Zgłosiła awanturę, bo nie chcieli się z nią podzielić alkoholem. 35-latka ukarana mandatem Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie Ornety, gdzie miało dojść do awantury. Zgłaszająca twierdziła, że potrzebuje pomocy, bo konkubent stosuje wobec niej przemoc. Na miejscu interwencji pijana 35-latka zwróciła się z prośbą do mundurowych, żeby zabrali z mieszkania jej konkubenta, bo ona już go nie lubi. Po wytrzeźwieniu mieszkanka Ornety została ukarana mandatem karnym za bezpodstawne wezwanie policji.
- Miał dość towarzystwa kolegów, więc wezwał policję. Został ukarany Wybierając numery alarmowe na klawiaturze telefonu pamiętajmy, że dzwonimy pod nie tylko w uzasadnionych przypadkach. Ich blokowanie sprawami, które nie wymagają interwencji służb, może znacząco wpłynąć na moment podjęcia czynności ratowniczych w innej sprawie w tym samym czasie. Za bezpodstawne wezwanie służb zgodnie z art. 66 Kodeksu Wykroczeń sprawca podlega karze aresztu, ograniczenia wolności lub karze grzywny. Policjanci nie mają pobłażania wobec takich lekkomyślnych zgłaszających. Przekonał się o tym pewien 49-latek z powiatu iławskiego.
- Mrągowo: Dla żartu zadzwonił z informacją o podłożonej bombie. Nastolatek odpowie przed sądem Zgłoszenie o podłożeniu bomby w jednym z mieszkań na terenie powiatu mrągowskiego uruchomiło lawinę działań policji. Natychmiast do akcji przystąpiły patrole policji i funkcjonariusze z rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Po sprawdzeniu wszystkich pomieszczeń okazało się, że alarm był fałszywy. Jeszcze tego samego dnia ustalono tożsamość nastoletniego „żartownisia”. Za głupi dowcip, który postawił w gotowości służby, 14-latek odpowie przed sądem.
- Mrągowo: Nie lubi rodziny, dlatego złośliwie zadzwonił po policję Pewien 38-letni mężczyzna nie przepada za częścią swojej rodziny. Zadzwonił więc do dyżurnego policji informując, że teściowa i szwagier wszczęli awanturę. Kiedy patrol policji przyjechał na miejsce, okazało się, że zgłaszający zmyślił całą historyjkę. Tak naprawdę to właśnie on głośnym zachowaniem przeszkadzał swoim rodzicom.
Kobieta miała być przetrzymywana od kilku dni. Okazało się, że chciała pokazać znajomemu policjantkę
W nocy patrol piskiej prewencji został wezwany na interwencję do jednej z miejscowości na terenie gminy Ruciane – Nida. Kobieta zgłosiła, że od kilku dni jest przetrzymywana przez mężczyznę, który zabiera jej telefon. Funkcjonariusze natychmiast pojechali to sprawdzić. Okazało się, że nikt nie był pozbawiony wolności, a zgłaszająca i jej kolega byli pod znacznym działaniem alkoholu. Kobieta bezpodstawnie wezwała patrol, za co poniesie konsekwencje.
Kot macochy 33-latka przyczyną policyjnej interwencji
Zaczęło się od tego, że według zgłoszenia pasierb 46–latki zdemolował mieszkanie i się awanturował. Okazało się, że zamieszany w tą sprawę nie jest mężczyzna, a kot macochy 33–latka. Kobieta, jak sama przyznała, wezwała policję na złość pasierbowi, bo go nie lubi i chce żeby się wyprowadził. 46-latka odpowie za wykroczenie wywołania fałszywego alarmu, grozi jej kara grzywny i zwrot kosztów bezpodstawnej interwencji.
Kwarantanna to nie żart! A za złamanie jej zasad lub wywołanie bezpodstawnej interwencji służb grożą wysokie kary
Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy nie tylko powoduje nowe ograniczenia dla obywateli, ale również nakłada nowe zadania dla policjantów. Funkcjonariusze w zdecydowany sposób interweniują wobec osób, które łamią przepisy dotyczące ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa. Poważnie traktują każdy sygnał o potencjalnym zagrożeniu. Niestety znajdują się tacy, którzy nie traktują poważnie obecnej sytuacji i swoją bezmyślnością wywołują niepotrzebne interwencje służb. Wobec nich policjanci nie mają pobłażania. Przekonał się o tym m. in. mężczyzna, który chciał sprawdzić czas reakcji służb na zgłoszenie dotyczące koronawirusa.
Lidzbark Warm.: Zgłaszająca interwencję okazała się jej sprawcą
Lidzbarscy policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie powiatu, po tym jak 19-latka zgłosiła, że jej partner wszczął awanturę i jej w trakcie próbował ją udusić. Po przyjeździe funkcjonariuszy na miejsce sytuacja w mieszkaniu okazała się zupełnie inna. To dziewczyna była agresywna i okładała pięściami partnera. Celowo wezwała policję, chcąc w ten sposób zrobić na złość chłopakowi. Pijana 19-latka noc spędziła w policyjnym areszcie
Lidzbark Warmiński: Wezwał policję, bo chciał, aby go odwieźć do domu
Orneccy i lidzbarscy policjanci poszukiwali mężczyzny, który się miał zgubić się w lesie, leżeć na mrozie i nie mieć siły wstać - tak przynajmniej wynikało ze zgłoszenia, które wpłynęło do oficera dyżurnego. Jak się później okazało zgłaszającym był nietrzeźwy mężczyzna, który w ten sposób chciał sobie załatwić transport do domu. Skorzystanie z taksówki w tej sytuacji kosztowałoby go pewnie mniej niż mandat, którym został ukarany.
Lidzbark Warmiński: Wróciła z imprezy i zawiadomiła o kradzieży, której nie było
Lidzbarscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży pojazdu na terenie miasta. Jak się okazało wcale do niej nie doszło. Zbyt duża ilość wypitego alkoholu poprzedniego wieczoru spowodowała, że właścicielka pojazdu nie pamięta wszystkich faktów.
Lidzbark Warmiński: Zgłosiła awanturę, bo nie chcieli się z nią podzielić alkoholem. 35-latka ukarana mandatem
Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie Ornety, gdzie miało dojść do awantury. Zgłaszająca twierdziła, że potrzebuje pomocy, bo konkubent stosuje wobec niej przemoc. Na miejscu interwencji pijana 35-latka zwróciła się z prośbą do mundurowych, żeby zabrali z mieszkania jej konkubenta, bo ona już go nie lubi. Po wytrzeźwieniu mieszkanka Ornety została ukarana mandatem karnym za bezpodstawne wezwanie policji.
Miał dość towarzystwa kolegów, więc wezwał policję. Został ukarany
Wybierając numery alarmowe na klawiaturze telefonu pamiętajmy, że dzwonimy pod nie tylko w uzasadnionych przypadkach. Ich blokowanie sprawami, które nie wymagają interwencji służb, może znacząco wpłynąć na moment podjęcia czynności ratowniczych w innej sprawie w tym samym czasie. Za bezpodstawne wezwanie służb zgodnie z art. 66 Kodeksu Wykroczeń sprawca podlega karze aresztu, ograniczenia wolności lub karze grzywny. Policjanci nie mają pobłażania wobec takich lekkomyślnych zgłaszających. Przekonał się o tym pewien 49-latek z powiatu iławskiego.
Mrągowo: Dla żartu zadzwonił z informacją o podłożonej bombie. Nastolatek odpowie przed sądem
Zgłoszenie o podłożeniu bomby w jednym z mieszkań na terenie powiatu mrągowskiego uruchomiło lawinę działań policji. Natychmiast do akcji przystąpiły patrole policji i funkcjonariusze z rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Po sprawdzeniu wszystkich pomieszczeń okazało się, że alarm był fałszywy. Jeszcze tego samego dnia ustalono tożsamość nastoletniego „żartownisia”. Za głupi dowcip, który postawił w gotowości służby, 14-latek odpowie przed sądem.
Mrągowo: Nie lubi rodziny, dlatego złośliwie zadzwonił po policję
Pewien 38-letni mężczyzna nie przepada za częścią swojej rodziny. Zadzwonił więc do dyżurnego policji informując, że teściowa i szwagier wszczęli awanturę. Kiedy patrol policji przyjechał na miejsce, okazało się, że zgłaszający zmyślił całą historyjkę. Tak naprawdę to właśnie on głośnym zachowaniem przeszkadzał swoim rodzicom.