Tag bezpodstawne wezwanie
Rozmiar czcionki
- 34–latek twierdził, że jest poszukiwany, a nie był. 38–latek miał być pobity, a był poszukiwany Przebieg dwóch policyjnych interwencji był zgoła inny niż zakładałyby to przekazane w zgłoszeniu informacje. To niestety dość częsta sytuacja. Osoby dzwoniąc na 112 niejednokrotnie opowiadają historie, które z rzeczywistością mają niewiele lub nic wspólnego. Tak było z wyjazdem policjantów, do rzekomo poszukiwanego 34–latka i do podobno pobitego 38–latka. Ten pierwszy zrobił żarty z policjantów, a drugi nie był pobity, tylko przewrócił się po pijanemu, ale był za to poszukiwany. Z kolei w powiecie nidzickim policjanci aż cztery racy interweniowali wobec osób bezmyślnie korzystających z numeru alarmowego.
- Bardzo chciał, by policjanci zabrali go na „dołek”, gdy tego nie zrobili był bardzo rozczarowany Pewien nietrzeźwy mieszkaniec Mrągowa wolał spędzić noc na policyjnym „dołku” niż wrócić do domu. Niestety policjanci nie spełnili jego życzenia, a wręcz ukarali mandatem karnym za bezpodstawne wezwanie. Rozczarowany mężczyzna ponownie zadzwonił na nr 112, żaląc się, że chciał tylko wyspać się „na dołku”, a policjanci ukarali go mandatem.
- Bezpodstawne powody policyjnych interwencji nie pozostają bez konsekwencji Motywy działania 54–latki z Bartoszyc nie są do końca zrozumiałe. Kobieta wezwała policję twierdząc, że jej pijany syn awanturuje się i nie pozwala wejść jej do mieszkania. Jak się okazało powód interwencji był zupełnie inny. Z kolei 51-latek z powiatu nidzickiego zgłosił, że nietrzeźwy mężczyzna wtargnął do jego domu i nie chce go opuścić. Tu również stan faktyczny odbiegał od tego zgłoszonego. W obu przypadkach osoby, które bezpodstawnie wezwały policjantów nie unikną odpowiedzialności.
- Bezpodstawnie wezwali służby i zostali ukarani. Pomyśl zanim zadzwonisz! Bezpodstawne wzywanie służb ratunkowych i blokowanie numeru alarmowego jest nie tylko wykroczeniem, ale też wyjątkową bezmyślnością. Za takie złamanie prawa kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Z numeru 112 należy korzystać z rozwagą, ponieważ jest on narzędziem służącym do ratowania mienia, zdrowia i życia. Dlatego policjanci nie mają pobłażania wobec tych, którzy to lekceważą. Przekonały się o tym trzy osoby z powiatu braniewskiego i pewien mężczyzna, który nad jeziorem Gim pokłócił się z żoną.
- Braniewo : ,,Ten klient mi się odgraża, zabierzcie go z mieszkania'' 44-letni mieszkaniec Braniewa odpowiedział za bezpodstawne wezwanie policji. Mężczyzna prosił o szybkie przybycie funkcjonariuszy twierdząc, że w jego mieszkaniu przebywa pan G., którego obecności sobie nie życzy. Co więcej wymieniony miał mu grozić. Gdy policyjny patrol przyjechał okazało się, że sytuacja nie miała miejsca, a pana G. nie było w środku. Za bezpodstawne wezwanie patrolu zgłaszający został ukarany 200-złotowym mandatem.
- Braniewo: Pijana 40-latka nie wiedziała po co wezwała patrol Po raz kolejny policyjny patrol interweniował w miejscu, gdzie nikt nie potrzebował jego pomocy. Kobieta wezwała policjantów do domowej awantury. Gdy funkcjonariusze dotarli pod wskazany adres okazało się, że zgłaszająca była pijana i do żadnej kłótni nie doszło. 40-latka nie potrafiła powiedzieć dlaczego wzywała patrol. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie teraz przed sądem. Funkcjonariusze przypominają – używajmy numerów alarmowych z rozwagą!
- Co grozi za bezpodstawne wezwanie policji? Opisywaliśmy ostatnio przypadek pewnego pana, który zadzwonił pod numer alarmowy policji i wezwał patrol do „leżącego na klatce schodowej mężczyzny” a w rzeczywistości miał tylko kilka pytań do policjantów. W związku z tym, że było to ostatecznie bezpodstawne wywołanie interwencji służb, co jest wykroczeniem, to ta sprawa trafi do sądu. W podobnej sprawie, jednak wobec innego mężczyzny, postępowanie już się zakończyło – grzywną w wysokości 1 000 zł.
- Ełk, Szczytno, Bartoszyce: Bezpodstawnie zgłosili potrzebę pomocy – poniosą konsekwencje Skrajna nieodpowiedzialność i głupota – chyba tylko tak można określić zachowanie osób, bezpodstawnie alarmujących służby ratunkowe. 33-latek z gminy Ełk „żartował”, że jego matka pilnie potrzebuje pomocy. 28-letni mieszkaniec gminy Dźwierzuty także zgłosił potrzebę pomocy, po czym rozłączył się. 44-latka z Bartoszyc twierdziła, że „chyba będzie zabita” tylko po to, by załatwić sobie transport radiowozem do domu. Wszyscy oni, po interwencji policjantów poniosą konsekwencje swojego bezmyślnego zachowania.
- Ełk/Braniewo: Bezpodstawnie wezwali policję Policjanci z Ełku interweniowali wobec mężczyzny, który miał został okradziony i pobity. Jak się później okazało zgłaszającym był nietrzeźwy 54-latek, który w ten sposób chciał sobie zorganizować transport do domu. W Braniewie 31-latek dla głupiego „żartu” zaalarmował służby ratunkowe aby we wsi „coś się działo”.
- Ełk: Wezwał policję, bo brat zasnął w jego łóżku. Odpowie przed sądem Miał być awanturujący się brat i poważne zagrożenie życia i zdrowia. W rzeczywistości powodem wezwania policji było niezadowolenie zgłaszającego, że brat zasnął w jego łóżku po wspólnej imprezie. 35-latek z gminy Prostki odpowie przed sądem za wywołanie niepotrzebnej czynności służb.
34–latek twierdził, że jest poszukiwany, a nie był. 38–latek miał być pobity, a był poszukiwany
Przebieg dwóch policyjnych interwencji był zgoła inny niż zakładałyby to przekazane w zgłoszeniu informacje. To niestety dość częsta sytuacja. Osoby dzwoniąc na 112 niejednokrotnie opowiadają historie, które z rzeczywistością mają niewiele lub nic wspólnego. Tak było z wyjazdem policjantów, do rzekomo poszukiwanego 34–latka i do podobno pobitego 38–latka. Ten pierwszy zrobił żarty z policjantów, a drugi nie był pobity, tylko przewrócił się po pijanemu, ale był za to poszukiwany. Z kolei w powiecie nidzickim policjanci aż cztery racy interweniowali wobec osób bezmyślnie korzystających z numeru alarmowego.
Bardzo chciał, by policjanci zabrali go na „dołek”, gdy tego nie zrobili był bardzo rozczarowany
Pewien nietrzeźwy mieszkaniec Mrągowa wolał spędzić noc na policyjnym „dołku” niż wrócić do domu. Niestety policjanci nie spełnili jego życzenia, a wręcz ukarali mandatem karnym za bezpodstawne wezwanie. Rozczarowany mężczyzna ponownie zadzwonił na nr 112, żaląc się, że chciał tylko wyspać się „na dołku”, a policjanci ukarali go mandatem.
Bezpodstawne powody policyjnych interwencji nie pozostają bez konsekwencji
Motywy działania 54–latki z Bartoszyc nie są do końca zrozumiałe. Kobieta wezwała policję twierdząc, że jej pijany syn awanturuje się i nie pozwala wejść jej do mieszkania. Jak się okazało powód interwencji był zupełnie inny. Z kolei 51-latek z powiatu nidzickiego zgłosił, że nietrzeźwy mężczyzna wtargnął do jego domu i nie chce go opuścić. Tu również stan faktyczny odbiegał od tego zgłoszonego. W obu przypadkach osoby, które bezpodstawnie wezwały policjantów nie unikną odpowiedzialności.
Bezpodstawnie wezwali służby i zostali ukarani. Pomyśl zanim zadzwonisz!
Bezpodstawne wzywanie służb ratunkowych i blokowanie numeru alarmowego jest nie tylko wykroczeniem, ale też wyjątkową bezmyślnością. Za takie złamanie prawa kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Z numeru 112 należy korzystać z rozwagą, ponieważ jest on narzędziem służącym do ratowania mienia, zdrowia i życia. Dlatego policjanci nie mają pobłażania wobec tych, którzy to lekceważą. Przekonały się o tym trzy osoby z powiatu braniewskiego i pewien mężczyzna, który nad jeziorem Gim pokłócił się z żoną.
Braniewo : ,,Ten klient mi się odgraża, zabierzcie go z mieszkania''
44-letni mieszkaniec Braniewa odpowiedział za bezpodstawne wezwanie policji. Mężczyzna prosił o szybkie przybycie funkcjonariuszy twierdząc, że w jego mieszkaniu przebywa pan G., którego obecności sobie nie życzy. Co więcej wymieniony miał mu grozić. Gdy policyjny patrol przyjechał okazało się, że sytuacja nie miała miejsca, a pana G. nie było w środku. Za bezpodstawne wezwanie patrolu zgłaszający został ukarany 200-złotowym mandatem.
Braniewo: Pijana 40-latka nie wiedziała po co wezwała patrol
Po raz kolejny policyjny patrol interweniował w miejscu, gdzie nikt nie potrzebował jego pomocy. Kobieta wezwała policjantów do domowej awantury. Gdy funkcjonariusze dotarli pod wskazany adres okazało się, że zgłaszająca była pijana i do żadnej kłótni nie doszło. 40-latka nie potrafiła powiedzieć dlaczego wzywała patrol. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie teraz przed sądem. Funkcjonariusze przypominają – używajmy numerów alarmowych z rozwagą!
Co grozi za bezpodstawne wezwanie policji?
Opisywaliśmy ostatnio przypadek pewnego pana, który zadzwonił pod numer alarmowy policji i wezwał patrol do „leżącego na klatce schodowej mężczyzny” a w rzeczywistości miał tylko kilka pytań do policjantów. W związku z tym, że było to ostatecznie bezpodstawne wywołanie interwencji służb, co jest wykroczeniem, to ta sprawa trafi do sądu. W podobnej sprawie, jednak wobec innego mężczyzny, postępowanie już się zakończyło – grzywną w wysokości 1 000 zł.
Ełk, Szczytno, Bartoszyce: Bezpodstawnie zgłosili potrzebę pomocy – poniosą konsekwencje
Skrajna nieodpowiedzialność i głupota – chyba tylko tak można określić zachowanie osób, bezpodstawnie alarmujących służby ratunkowe. 33-latek z gminy Ełk „żartował”, że jego matka pilnie potrzebuje pomocy. 28-letni mieszkaniec gminy Dźwierzuty także zgłosił potrzebę pomocy, po czym rozłączył się. 44-latka z Bartoszyc twierdziła, że „chyba będzie zabita” tylko po to, by załatwić sobie transport radiowozem do domu. Wszyscy oni, po interwencji policjantów poniosą konsekwencje swojego bezmyślnego zachowania.
Ełk/Braniewo: Bezpodstawnie wezwali policję
Policjanci z Ełku interweniowali wobec mężczyzny, który miał został okradziony i pobity. Jak się później okazało zgłaszającym był nietrzeźwy 54-latek, który w ten sposób chciał sobie zorganizować transport do domu. W Braniewie 31-latek dla głupiego „żartu” zaalarmował służby ratunkowe aby we wsi „coś się działo”.
Ełk: Wezwał policję, bo brat zasnął w jego łóżku. Odpowie przed sądem
Miał być awanturujący się brat i poważne zagrożenie życia i zdrowia. W rzeczywistości powodem wezwania policji było niezadowolenie zgłaszającego, że brat zasnął w jego łóżku po wspólnej imprezie. 35-latek z gminy Prostki odpowie przed sądem za wywołanie niepotrzebnej czynności służb.