Tag bezpodstawne
Rozmiar czcionki
- Bezpodstawne wezwania powodem policyjnych interwencji To bezmyślne i nieodpowiedzialne bezpodstawnie wzywać policjantów – wiedzą o tym nawet przedszkolaki. Jak widać dorośli mogliby się od nich wiele nauczyć. Dramatyczne zgłoszenie okraszone sensacją z mafią w tle i złamana przez partnera noga, były powodem policyjnych interwencji. Obie nie zostały potwierdzone. Jedna z osób robiąca sobie żarty z policji już została ukarana, kolejnego zgłaszającego też nie ominą konsekwencje nieracjonalnego zachowania.
- Wezwała policjantów, ale sama nie wiedziała po co. Odpowie za bezpodstawne wezwanie Mówi się, że numer alarmowy „ratuje życie”. Należałoby wziąć sobie do serca to sformułowanie. Osoby, które wywołują niepotrzebne czynności służb ratunkowych narażają się nie tylko na konsekwencje, ale także blokują telefon alarmowy i odciągają służby od pilnych i poważnych zdarzeń. Przed sądem odpowie mieszkanka gminy Kalinowo, która kilkukrotnie dzwoniła pod 112 twierdząc, że partner chce ją zabić. 67-latka była kompletnie pijana i wymyśliła powód wezwania.
- Powiadomiła służby ratunkowe, że chce odebrać sobie życie, a tak naprawdę chciała, żeby policjanci wymienili jej żarówkę Wydawałoby się, że wymiana żarówki to prosta czynność, jednak jak się okazuje, niektórych potrafi przyprawić o ból głowy. Czy jednak jest to problem, z którym należy dzwonić po policję i wprowadzać funkcjonariuszy w błąd? Bo tak zrobiła pewna 63-latka z gminy Pasym, która teraz za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych odpowie przed sądem. Kobieta będąc nietrzeźwą zadzwoniła pod numer alarmowy, twierdząc, że chce odebrać sobie życie. Okazało się jednak, że całą historię zmyśliła, bo miała życzenie, aby ktoś wymienił jej żarówkę.
- Tymczasowy areszt za wywołanie fałszywego alarmu Trzy najbliższe miesiące w areszcie spędzi 55-letni mieszkaniec powiatu ostródzkiego, który zadzwonił na numer alarmowy twierdząc, że posiada broń i zrobi krzywdę sobie i innym. Jak okazało się, zgłoszenie było efektem zbyt dużej ilości alkoholu w organizmie, a sam zgłaszający nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego to zrobił.
- Zamiast wezwać taksówkę wezwał Policję Numery alarmowe, jak wie większość z nas służą do ratowania zdrowia i życia ludzkiego. Nadal jednak zdarzają się osoby dzwoniące pod nr 112 w innych celach. Swoim zachowaniem wywołują bezpodstawne zgłoszenie, które traktowane jest jako wywołanie fałszywego alarmu, czy też wprowadzenie w błąd instytucji publicznej lub organu czuwającego nad bezpieczeństwem publicznym.
- Chciał „odpocząć” od alkoholu – odpowie przed sądem Brakiem rozsądku wykazał się pewien mieszkaniec Braniewa, który zadzwonił na numer alarmowy. Mężczyzna wezwał pogotowie, aby załatwić sobie i koledze bezpłatny transport do fromborskiego szpitala, gdyż jak stwierdzili chcieli „odpocząć od alkoholu”. Wezwanie było bezpodstawne, a zgłaszającym nic nie dolegało. Teraz nieodpowiedzialny mieszkaniec będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami swojego zachowania.
- Wezwał policję, bo był zły na siebie, że „kierował brzydkie słowa do mamy i siostry”. 39-latek został ukarany mandatem Pewien 39-letni mieszkaniec gminy Szczytno skontaktował się z oficerem dyżurnym szczycieńskiej komendy i oświadczył, że jest nietrzeźwy, że wszczął awanturę domową z mamą i siostrą i dlatego prosi o pilną interwencję funkcjonariuszy. Na miejscu zgłoszonej interwencji policjanci ustalili, że w mieszkaniu nie doszło do żadnej przemocy wobec osób najbliższych. Zgłaszający powiedział zaś, że „zdenerwował się sam na siebie, gdyż kierował brzydkie słowa w stosunku do swojej rodziny”. Spotkała go zasłużona kara.
- Co grozi za bezpodstawne wezwanie policji? Opisywaliśmy ostatnio przypadek pewnego pana, który zadzwonił pod numer alarmowy policji i wezwał patrol do „leżącego na klatce schodowej mężczyzny” a w rzeczywistości miał tylko kilka pytań do policjantów. W związku z tym, że było to ostatecznie bezpodstawne wywołanie interwencji służb, co jest wykroczeniem, to ta sprawa trafi do sądu. W podobnej sprawie, jednak wobec innego mężczyzny, postępowanie już się zakończyło – grzywną w wysokości 1 000 zł.
- Został ukarany mandatem za bezpodstawne wezwanie policji 31-latek został ukarany mandatem karnym za bezpodstawne wezwanie policji. Mężczyzna poinformował o awanturze z ojcem. Gdy policjanci przyjechali na miejsce okazało się, że pomiędzy mężczyznami faktycznie doszło do sprzeczki, której przyczyną… było chrapanie.
- Wezwał służbowe ratunkowe, bo chciał żeby karetka odwiozła go do domu Nie może być pobłażania wobec takiej bezmyślności, jaką popisał się pewien mieszkaniec powiatu ełckiego. 500 zł mandatu będzie musiał zapłacić 37-letni mieszkaniec podełckiej wsi, który symulując złe samopoczucie wezwał służby ratunkowe, tylko po to, by mieć darmowy transport do domu.
Bezpodstawne wezwania powodem policyjnych interwencji
To bezmyślne i nieodpowiedzialne bezpodstawnie wzywać policjantów – wiedzą o tym nawet przedszkolaki. Jak widać dorośli mogliby się od nich wiele nauczyć. Dramatyczne zgłoszenie okraszone sensacją z mafią w tle i złamana przez partnera noga, były powodem policyjnych interwencji. Obie nie zostały potwierdzone. Jedna z osób robiąca sobie żarty z policji już została ukarana, kolejnego zgłaszającego też nie ominą konsekwencje nieracjonalnego zachowania.
Wezwała policjantów, ale sama nie wiedziała po co. Odpowie za bezpodstawne wezwanie
Mówi się, że numer alarmowy „ratuje życie”. Należałoby wziąć sobie do serca to sformułowanie. Osoby, które wywołują niepotrzebne czynności służb ratunkowych narażają się nie tylko na konsekwencje, ale także blokują telefon alarmowy i odciągają służby od pilnych i poważnych zdarzeń. Przed sądem odpowie mieszkanka gminy Kalinowo, która kilkukrotnie dzwoniła pod 112 twierdząc, że partner chce ją zabić. 67-latka była kompletnie pijana i wymyśliła powód wezwania.
Powiadomiła służby ratunkowe, że chce odebrać sobie życie, a tak naprawdę chciała, żeby policjanci wymienili jej żarówkę
Wydawałoby się, że wymiana żarówki to prosta czynność, jednak jak się okazuje, niektórych potrafi przyprawić o ból głowy. Czy jednak jest to problem, z którym należy dzwonić po policję i wprowadzać funkcjonariuszy w błąd? Bo tak zrobiła pewna 63-latka z gminy Pasym, która teraz za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych odpowie przed sądem. Kobieta będąc nietrzeźwą zadzwoniła pod numer alarmowy, twierdząc, że chce odebrać sobie życie. Okazało się jednak, że całą historię zmyśliła, bo miała życzenie, aby ktoś wymienił jej żarówkę.
Tymczasowy areszt za wywołanie fałszywego alarmu
Trzy najbliższe miesiące w areszcie spędzi 55-letni mieszkaniec powiatu ostródzkiego, który zadzwonił na numer alarmowy twierdząc, że posiada broń i zrobi krzywdę sobie i innym. Jak okazało się, zgłoszenie było efektem zbyt dużej ilości alkoholu w organizmie, a sam zgłaszający nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego to zrobił.
Zamiast wezwać taksówkę wezwał Policję
Numery alarmowe, jak wie większość z nas służą do ratowania zdrowia i życia ludzkiego. Nadal jednak zdarzają się osoby dzwoniące pod nr 112 w innych celach. Swoim zachowaniem wywołują bezpodstawne zgłoszenie, które traktowane jest jako wywołanie fałszywego alarmu, czy też wprowadzenie w błąd instytucji publicznej lub organu czuwającego nad bezpieczeństwem publicznym.
Chciał „odpocząć” od alkoholu – odpowie przed sądem
Brakiem rozsądku wykazał się pewien mieszkaniec Braniewa, który zadzwonił na numer alarmowy. Mężczyzna wezwał pogotowie, aby załatwić sobie i koledze bezpłatny transport do fromborskiego szpitala, gdyż jak stwierdzili chcieli „odpocząć od alkoholu”. Wezwanie było bezpodstawne, a zgłaszającym nic nie dolegało. Teraz nieodpowiedzialny mieszkaniec będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami swojego zachowania.
Wezwał policję, bo był zły na siebie, że „kierował brzydkie słowa do mamy i siostry”. 39-latek został ukarany mandatem
Pewien 39-letni mieszkaniec gminy Szczytno skontaktował się z oficerem dyżurnym szczycieńskiej komendy i oświadczył, że jest nietrzeźwy, że wszczął awanturę domową z mamą i siostrą i dlatego prosi o pilną interwencję funkcjonariuszy. Na miejscu zgłoszonej interwencji policjanci ustalili, że w mieszkaniu nie doszło do żadnej przemocy wobec osób najbliższych. Zgłaszający powiedział zaś, że „zdenerwował się sam na siebie, gdyż kierował brzydkie słowa w stosunku do swojej rodziny”. Spotkała go zasłużona kara.
Co grozi za bezpodstawne wezwanie policji?
Opisywaliśmy ostatnio przypadek pewnego pana, który zadzwonił pod numer alarmowy policji i wezwał patrol do „leżącego na klatce schodowej mężczyzny” a w rzeczywistości miał tylko kilka pytań do policjantów. W związku z tym, że było to ostatecznie bezpodstawne wywołanie interwencji służb, co jest wykroczeniem, to ta sprawa trafi do sądu. W podobnej sprawie, jednak wobec innego mężczyzny, postępowanie już się zakończyło – grzywną w wysokości 1 000 zł.
Został ukarany mandatem za bezpodstawne wezwanie policji
31-latek został ukarany mandatem karnym za bezpodstawne wezwanie policji. Mężczyzna poinformował o awanturze z ojcem. Gdy policjanci przyjechali na miejsce okazało się, że pomiędzy mężczyznami faktycznie doszło do sprzeczki, której przyczyną… było chrapanie.
Wezwał służbowe ratunkowe, bo chciał żeby karetka odwiozła go do domu
Nie może być pobłażania wobec takiej bezmyślności, jaką popisał się pewien mieszkaniec powiatu ełckiego. 500 zł mandatu będzie musiał zapłacić 37-letni mieszkaniec podełckiej wsi, który symulując złe samopoczucie wezwał służby ratunkowe, tylko po to, by mieć darmowy transport do domu.