Tag bezpodstawna
Rozmiar czcionki
- Mrągowo: Wypadek, którego nie było i zgłaszający ukarany mandatem Mrągowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że z drugiego piętra wyskoczył mężczyzna. Jak się jednak szybko okazało, zgłaszający w ten sposób po prostu sobie „zażartował”. W konsekwencji za swoje nieprzemyślane zachowanie został ukarany 500-złotowym mandatem.
- Nie chciało mu się iść pieszo do domu. Zadzwonił pod numer alarmowy 500 złotych mandatu będzie musiał zapłacić 59-letni mieszkaniec podełckiej wsi. Mężczyzna symulując złe samopoczucie po rzekomym pobiciu wezwał służby ratunkowe, tylko po to, by mieć darmowy transport do domu.
- Odpowie za bezpodstawną interwencję. Nie miał z kim porozmawiać, więc zgłosił zabójstwo Bezpodstawne wzywanie służb ratunkowych i blokowanie numeru alarmowego jest nie tylko wykroczeniem, ale też wyjątkową bezmyślnością. Z numeru 112 należy korzystać z rozwagą, ponieważ jest on narzędziem służącym do ratowania zdrowia i życia oraz mienia. Niestety nadal nie wszyscy o tym pamiętają. Dlatego policjanci nie mają pobłażania wobec tych, którzy lekceważą te zasady. Przekonał się o tym mieszkaniec Iławy, który zgłosił nieprawdziwą interwencję.
- Ostróda: Mandat karny za bezpodstawne wezwanie policji Mieszkanka Ostródy bezpodstawnie wezwała patrol policji - najpierw kobieta zgłosiła, że jej konkubent dał sąsiadce klucze do wspólnego poddasza, a następnie 55-latka chciała, by policjanci - skoro już przyjechali - przywieźli jej butlę z gazem. Interweniujący funkcjonariusze za takie nierozsądne zachowanie ukarali kobietę mandatem karnym.
- Pisz: Zgłosiła interwencję, bo… chciała przedstawić policjantom swojego nowego przyjaciela Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie gminy Biała Piska. Na miejscu okazało się, że zgłaszająca znajduje się w stanie upojenia alkoholowego, a w jej mieszkaniu nic złego się nie dzieje. Przyznała się policjantom, że zgłosiła interwencję, bo chciała przedstawić funkcjonariuszom swojego nowego przyjaciela. Za wywołanie niepotrzebnej czynności funkcjonariuszy fałszywą informacją została ukarana mandatem.
- Powiadomiła służby ratunkowe, że chce odebrać sobie życie, a tak naprawdę chciała, żeby policjanci wymienili jej żarówkę Wydawałoby się, że wymiana żarówki to prosta czynność, jednak jak się okazuje, niektórych potrafi przyprawić o ból głowy. Czy jednak jest to problem, z którym należy dzwonić po policję i wprowadzać funkcjonariuszy w błąd? Bo tak zrobiła pewna 63-latka z gminy Pasym, która teraz za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych odpowie przed sądem. Kobieta będąc nietrzeźwą zadzwoniła pod numer alarmowy, twierdząc, że chce odebrać sobie życie. Okazało się jednak, że całą historię zmyśliła, bo miała życzenie, aby ktoś wymienił jej żarówkę.
- Przyszedł do komisariatu policji symulując atak padaczki, bo chciał, aby karetka odwiozła go do domu Służby ratunkowe takie jak - policja, straż pożarna i pogotowie ratunkowe mają za zadanie nieść ludziom pomoc, gdy jest ona niezbędna. Niestety nie wszyscy o tym pamiętają. Tylko w tym roku w powiecie piskim policjanci odnotowali już 23 zgłoszenia wywołania fałszywego alarmu. Jednym z nich była interwencja w Komisariacie Policji w Białej Piskiej. Przyszedł tam mężczyzna, który symulował atak padaczki. Po udzieleniu mu pomocy medycznej okazało się, że nic mu nie jest. Chciał tylko, aby karetka odwiozła go do domu.
- Szczytno: Miała być bomba – jest wniosek do sądu o ukaranie Oficer dyżurny szczycieńskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, z treści którego wynikało, że w piwnicy w bloku na terenie Szczytna jest bomba. Patrol policji na miejscu interwencji nie potwierdził zgłoszenia. Jak wynikało z rozmowy ze zgłaszającym był to tylko żart, a prawdziwy powód wezwania policji to kłótnia z ojcem. Konsekwencje jego zachowanie z żartami nie będą miały nic wspólnego.
- Szczytno: Miała być na śniegu w samej bieliźnie. Będzie się tłumaczyć przed sądem Oficer dyżurny szczycieńskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, z treści którego wynikało, że w jednej z miejscowości w gminie Dźwierzuty nietrzeźwy mąż wygonił z domu żonę. Kobieta miała być pozbawiona okrycia wierzchniego i przebywać na zewnątrz w samej w koszuli nocnej. Po interwencji policjantów do sądu trafi wniosek o ukaranie kobiety.
- Słuszna kara za bezmyślne zachowania. Numer alarmowy to nie miejsce na żarty! Bezmyślność przybiera różne formy, ale prawie zawsze kończy się ona nieprzyjemnymi konsekwencjami. W przypadku trzech mężczyzn, którzy niezależnie od siebie, bezpodstawnie spowodowali interwencje służb, będą to konsekwencje finansowe. Odczują je oni po tym, jak zawiadomili służby o zdarzeniach, do których nie doszło.
Mrągowo: Wypadek, którego nie było i zgłaszający ukarany mandatem
Mrągowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że z drugiego piętra wyskoczył mężczyzna. Jak się jednak szybko okazało, zgłaszający w ten sposób po prostu sobie „zażartował”. W konsekwencji za swoje nieprzemyślane zachowanie został ukarany 500-złotowym mandatem.
Nie chciało mu się iść pieszo do domu. Zadzwonił pod numer alarmowy
500 złotych mandatu będzie musiał zapłacić 59-letni mieszkaniec podełckiej wsi. Mężczyzna symulując złe samopoczucie po rzekomym pobiciu wezwał służby ratunkowe, tylko po to, by mieć darmowy transport do domu.
Odpowie za bezpodstawną interwencję. Nie miał z kim porozmawiać, więc zgłosił zabójstwo
Bezpodstawne wzywanie służb ratunkowych i blokowanie numeru alarmowego jest nie tylko wykroczeniem, ale też wyjątkową bezmyślnością. Z numeru 112 należy korzystać z rozwagą, ponieważ jest on narzędziem służącym do ratowania zdrowia i życia oraz mienia. Niestety nadal nie wszyscy o tym pamiętają. Dlatego policjanci nie mają pobłażania wobec tych, którzy lekceważą te zasady. Przekonał się o tym mieszkaniec Iławy, który zgłosił nieprawdziwą interwencję.
Ostróda: Mandat karny za bezpodstawne wezwanie policji
Mieszkanka Ostródy bezpodstawnie wezwała patrol policji - najpierw kobieta zgłosiła, że jej konkubent dał sąsiadce klucze do wspólnego poddasza, a następnie 55-latka chciała, by policjanci - skoro już przyjechali - przywieźli jej butlę z gazem. Interweniujący funkcjonariusze za takie nierozsądne zachowanie ukarali kobietę mandatem karnym.
Pisz: Zgłosiła interwencję, bo… chciała przedstawić policjantom swojego nowego przyjaciela
Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie gminy Biała Piska. Na miejscu okazało się, że zgłaszająca znajduje się w stanie upojenia alkoholowego, a w jej mieszkaniu nic złego się nie dzieje. Przyznała się policjantom, że zgłosiła interwencję, bo chciała przedstawić funkcjonariuszom swojego nowego przyjaciela. Za wywołanie niepotrzebnej czynności funkcjonariuszy fałszywą informacją została ukarana mandatem.
Powiadomiła służby ratunkowe, że chce odebrać sobie życie, a tak naprawdę chciała, żeby policjanci wymienili jej żarówkę
Wydawałoby się, że wymiana żarówki to prosta czynność, jednak jak się okazuje, niektórych potrafi przyprawić o ból głowy. Czy jednak jest to problem, z którym należy dzwonić po policję i wprowadzać funkcjonariuszy w błąd? Bo tak zrobiła pewna 63-latka z gminy Pasym, która teraz za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych odpowie przed sądem. Kobieta będąc nietrzeźwą zadzwoniła pod numer alarmowy, twierdząc, że chce odebrać sobie życie. Okazało się jednak, że całą historię zmyśliła, bo miała życzenie, aby ktoś wymienił jej żarówkę.
Przyszedł do komisariatu policji symulując atak padaczki, bo chciał, aby karetka odwiozła go do domu
Służby ratunkowe takie jak - policja, straż pożarna i pogotowie ratunkowe mają za zadanie nieść ludziom pomoc, gdy jest ona niezbędna. Niestety nie wszyscy o tym pamiętają. Tylko w tym roku w powiecie piskim policjanci odnotowali już 23 zgłoszenia wywołania fałszywego alarmu. Jednym z nich była interwencja w Komisariacie Policji w Białej Piskiej. Przyszedł tam mężczyzna, który symulował atak padaczki. Po udzieleniu mu pomocy medycznej okazało się, że nic mu nie jest. Chciał tylko, aby karetka odwiozła go do domu.
Szczytno: Miała być bomba – jest wniosek do sądu o ukaranie
Oficer dyżurny szczycieńskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, z treści którego wynikało, że w piwnicy w bloku na terenie Szczytna jest bomba. Patrol policji na miejscu interwencji nie potwierdził zgłoszenia. Jak wynikało z rozmowy ze zgłaszającym był to tylko żart, a prawdziwy powód wezwania policji to kłótnia z ojcem. Konsekwencje jego zachowanie z żartami nie będą miały nic wspólnego.
Szczytno: Miała być na śniegu w samej bieliźnie. Będzie się tłumaczyć przed sądem
Oficer dyżurny szczycieńskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, z treści którego wynikało, że w jednej z miejscowości w gminie Dźwierzuty nietrzeźwy mąż wygonił z domu żonę. Kobieta miała być pozbawiona okrycia wierzchniego i przebywać na zewnątrz w samej w koszuli nocnej. Po interwencji policjantów do sądu trafi wniosek o ukaranie kobiety.
Słuszna kara za bezmyślne zachowania. Numer alarmowy to nie miejsce na żarty!
Bezmyślność przybiera różne formy, ale prawie zawsze kończy się ona nieprzyjemnymi konsekwencjami. W przypadku trzech mężczyzn, którzy niezależnie od siebie, bezpodstawnie spowodowali interwencje służb, będą to konsekwencje finansowe. Odczują je oni po tym, jak zawiadomili służby o zdarzeniach, do których nie doszło.