Tag uratowali
Rozmiar czcionki
- Weszli do płonącego budynku i ugasili pożar „Pomagamy i chronimy” to nie tylko hasło widoczne na policyjnych radiowozach, ale motto, którym kierują się policjanci codziennie wychodząc do służby. Pomagają ratując zdrowie i życie ludzi oraz chroniąc ich mienie. Tak jak to było w przypadku policyjnego patrolu z Rucianego - Nidy, który zauważył pożar na terenie ośrodka wypoczynkowego. Funkcjonariusze bez wahania ruszyli z pomocą. Przeskoczyli ogrodzenie i weszli do palącego się budynku, w którym na szczęście nikogo nie było, więc zaczęli gasić obiekt i z pomocą innych osób zrobili to skutecznie.
- Wiatr przewrócił żaglówkę, rodzina wpadła do wody. Z pomocą przypłynęli policyjni wodniacy Dzięki szybkiej i skutecznej interwencji piskich wodniaków, uratowana została rodzina, która wpadła do wody po tym, jak silny wiatr przewrócił ich żaglówkę. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na jeziorze Roś po gwałtownej zmianie pogody. Policjanci apelują, aby pływając po akwenach sprawdzać prognozy, obserwować niebo, a w przypadku pogarszającej się pogody, natychmiast wracać do brzegu. Tym razem wszystko skończyło się dobrze, ale nie zawsze tak jest.
- Wiedza, doświadczenie i opanowanie. Policjant, emerytowany funkcjonariusz i pielęgniarka uratowali 38–latka Policjanci cyklicznie biorą udział w różnych szkoleniach, podczas których utrwalają zdobyte umiejętności i zdobywają nową wiedzę. To jak bardzo jest to przydatne pokazali policjant, emerytowany funkcjonariusz i pielęgniarka, którzy wspólnie przywrócili czynności życiowe 38-latka, który najpierw stracił przytomność, a potem oddech i tętno. Wszyscy wraz z rodzinami spędzali sobotnie przedpołudnie w hali OSIR w Lubawie, gdzie odbywał się festyn rodzinny.
- Wodniacy interweniowali w sprawie wywróconej łodzi żeglarskiej na jeziorze Wałpusz Szczycieńscy wodniacy wspólnie z dwoma zastępami JRG Szczytno interweniowali na jeziorze Wałpusz w okolicy Starych Kiejkut. Zdarzenie wyglądało dość poważnie. Wcześniej silny podmuch wiatru miał przechylić łódź na lewą burtę i w sekundzie cała załoga znalazła się w wodzie. Na szczęście świadek zdarzenia szybko zaalarmował funkcjonariuszy, którzy udzielili mężczyznom pomocy. Jak się okazało tylko jeden z nich miał patent żeglarski.
- Wodniacy pomogli żeglarzom, których łodzie uległy awarii Patrole wodne pełniące służbę na wodach Wielkich Jezior Mazurskich nie tylko sprawdzają wyposażenie łodzi, uprawnienia i trzeźwość sterników, ale także patrolują akweny i pomagają żeglarzom, których łodzie uległy awarii. To też dzięki ich obecności wielu niesfornych miłośników sportów wodnych powściąga swoje emocje dostosowując się do przepisów żeglugi.
- Wracając z pokazu ratownictwa usłyszeli wołanie o pomoc Policjant zawsze musi być w gotowości do działania, do szybkiego podjęcia słusznej decyzji. Tak jak policjanci z Olecka. Funkcjonariusze wracali z pokazu ratownictwa wodnego, w którym brali udział. Płynąc łodzią w pewnym momencie usłyszeli na jeziorze wołanie o pomoc…
- Wspólnie możemy więcej Odpowiednia koordynacja oraz zaangażowanie medyków, policji, wojska oraz straży granicznej pozwoliły na uratowanie zdrowia i życia aż 3 osób, które potrzebowały natychmiastowych przeszczepów. W ciągu dwóch dni przedstawiciele służb wzięli udział w transporcie dwóch serc oraz wątroby. Doświadczenie zdobyte w trakcie wcześniejszych innych wspólnych działań i tym razem przyniosło bardzo dobre skutki – wszystko przebiegło zgodnie z założeniami. Aktualnie wszyscy pacjenci pod czujnym okiem lekarzy wracają powoli do zdrowia.
- Wydostali psa z mokradeł – z pomocą zdążyli w ostatniej chwili Uciekł z domu, stracił orientację w terenie i utknął na mokradłach – nie chodzi tym razem o człowieka, a o psa, którego z poważnej opresji uratowali policjanci z Dywit. Funkcjonariusze nie szczędzili swoich sił, przeprowadzili akcję ratunkową z pełnym poświęceniem, dzięki czemu zakończyła się sukcesem. Pies radiowozem został przewieziony do lecznicy, w której otrzymał fachową pomoc medyczną. Policjanci ustalili właściciela czworonoga, dzięki czemu po tych trudnych godzinach spędzonych w zimnej wodzie, kolejny dzień owczarek spędził we własnym domu.
- Własnymi rękoma tamowała krwotok. Policjanci zdążyli w ostatniej chwili Niekiedy sekundy dzielą nas od nieodwracalnych decyzji. Najważniejsze, aby zdążyć z pomocą na czas. Tak było w tym przypadku. Pewna kobieta zauważyła mężczyznę z krwawieniem w okolicy nadgarstka, wezwała służby ratunkowe i sama rozpoczęła udzielanie pierwszej pomocy. Na miejsce pierwsi dotarli policjanci ruchu drogowego, którzy wykorzystując m.in. opaskę uciskową, zatamowali krwawienie do przyjazdu karetki pogotowia, ratując życie 29-letniego mężczyzny.
- Z pomocą sparaliżowanemu mężczyźnie przyszli policjanci z Orzysza W dobie zagrożenia koronawirusem policjanci zwracają szczególną uwagę na potrzeby osób starszych i samotnych. W razie konieczności niosą im niezbędną pomoc. Tak było w przypadku policjantów z Orzysza, którzy pomogli sparaliżowanemu 60-latkowi znajdującemu się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Osoba, która miała się nim opiekować zlekceważyła ciążące na niej obowiązki i poniesie za to konsekwencje. Interwencja policjantów zakończyła się owacjami ze strony sąsiadów za okazaną pomoc.
Weszli do płonącego budynku i ugasili pożar
„Pomagamy i chronimy” to nie tylko hasło widoczne na policyjnych radiowozach, ale motto, którym kierują się policjanci codziennie wychodząc do służby. Pomagają ratując zdrowie i życie ludzi oraz chroniąc ich mienie. Tak jak to było w przypadku policyjnego patrolu z Rucianego - Nidy, który zauważył pożar na terenie ośrodka wypoczynkowego. Funkcjonariusze bez wahania ruszyli z pomocą. Przeskoczyli ogrodzenie i weszli do palącego się budynku, w którym na szczęście nikogo nie było, więc zaczęli gasić obiekt i z pomocą innych osób zrobili to skutecznie.
Wiatr przewrócił żaglówkę, rodzina wpadła do wody. Z pomocą przypłynęli policyjni wodniacy
Dzięki szybkiej i skutecznej interwencji piskich wodniaków, uratowana została rodzina, która wpadła do wody po tym, jak silny wiatr przewrócił ich żaglówkę. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na jeziorze Roś po gwałtownej zmianie pogody. Policjanci apelują, aby pływając po akwenach sprawdzać prognozy, obserwować niebo, a w przypadku pogarszającej się pogody, natychmiast wracać do brzegu. Tym razem wszystko skończyło się dobrze, ale nie zawsze tak jest.
Wiedza, doświadczenie i opanowanie. Policjant, emerytowany funkcjonariusz i pielęgniarka uratowali 38–latka
Policjanci cyklicznie biorą udział w różnych szkoleniach, podczas których utrwalają zdobyte umiejętności i zdobywają nową wiedzę. To jak bardzo jest to przydatne pokazali policjant, emerytowany funkcjonariusz i pielęgniarka, którzy wspólnie przywrócili czynności życiowe 38-latka, który najpierw stracił przytomność, a potem oddech i tętno. Wszyscy wraz z rodzinami spędzali sobotnie przedpołudnie w hali OSIR w Lubawie, gdzie odbywał się festyn rodzinny.
Wodniacy interweniowali w sprawie wywróconej łodzi żeglarskiej na jeziorze Wałpusz
Szczycieńscy wodniacy wspólnie z dwoma zastępami JRG Szczytno interweniowali na jeziorze Wałpusz w okolicy Starych Kiejkut. Zdarzenie wyglądało dość poważnie. Wcześniej silny podmuch wiatru miał przechylić łódź na lewą burtę i w sekundzie cała załoga znalazła się w wodzie. Na szczęście świadek zdarzenia szybko zaalarmował funkcjonariuszy, którzy udzielili mężczyznom pomocy. Jak się okazało tylko jeden z nich miał patent żeglarski.
Wodniacy pomogli żeglarzom, których łodzie uległy awarii
Patrole wodne pełniące służbę na wodach Wielkich Jezior Mazurskich nie tylko sprawdzają wyposażenie łodzi, uprawnienia i trzeźwość sterników, ale także patrolują akweny i pomagają żeglarzom, których łodzie uległy awarii. To też dzięki ich obecności wielu niesfornych miłośników sportów wodnych powściąga swoje emocje dostosowując się do przepisów żeglugi.
Wracając z pokazu ratownictwa usłyszeli wołanie o pomoc
Policjant zawsze musi być w gotowości do działania, do szybkiego podjęcia słusznej decyzji. Tak jak policjanci z Olecka. Funkcjonariusze wracali z pokazu ratownictwa wodnego, w którym brali udział. Płynąc łodzią w pewnym momencie usłyszeli na jeziorze wołanie o pomoc…
Wspólnie możemy więcej
Odpowiednia koordynacja oraz zaangażowanie medyków, policji, wojska oraz straży granicznej pozwoliły na uratowanie zdrowia i życia aż 3 osób, które potrzebowały natychmiastowych przeszczepów. W ciągu dwóch dni przedstawiciele służb wzięli udział w transporcie dwóch serc oraz wątroby. Doświadczenie zdobyte w trakcie wcześniejszych innych wspólnych działań i tym razem przyniosło bardzo dobre skutki – wszystko przebiegło zgodnie z założeniami. Aktualnie wszyscy pacjenci pod czujnym okiem lekarzy wracają powoli do zdrowia.
Wydostali psa z mokradeł – z pomocą zdążyli w ostatniej chwili
Uciekł z domu, stracił orientację w terenie i utknął na mokradłach – nie chodzi tym razem o człowieka, a o psa, którego z poważnej opresji uratowali policjanci z Dywit. Funkcjonariusze nie szczędzili swoich sił, przeprowadzili akcję ratunkową z pełnym poświęceniem, dzięki czemu zakończyła się sukcesem. Pies radiowozem został przewieziony do lecznicy, w której otrzymał fachową pomoc medyczną. Policjanci ustalili właściciela czworonoga, dzięki czemu po tych trudnych godzinach spędzonych w zimnej wodzie, kolejny dzień owczarek spędził we własnym domu.
Własnymi rękoma tamowała krwotok. Policjanci zdążyli w ostatniej chwili
Niekiedy sekundy dzielą nas od nieodwracalnych decyzji. Najważniejsze, aby zdążyć z pomocą na czas. Tak było w tym przypadku. Pewna kobieta zauważyła mężczyznę z krwawieniem w okolicy nadgarstka, wezwała służby ratunkowe i sama rozpoczęła udzielanie pierwszej pomocy. Na miejsce pierwsi dotarli policjanci ruchu drogowego, którzy wykorzystując m.in. opaskę uciskową, zatamowali krwawienie do przyjazdu karetki pogotowia, ratując życie 29-letniego mężczyzny.
Z pomocą sparaliżowanemu mężczyźnie przyszli policjanci z Orzysza
W dobie zagrożenia koronawirusem policjanci zwracają szczególną uwagę na potrzeby osób starszych i samotnych. W razie konieczności niosą im niezbędną pomoc. Tak było w przypadku policjantów z Orzysza, którzy pomogli sparaliżowanemu 60-latkowi znajdującemu się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Osoba, która miała się nim opiekować zlekceważyła ciążące na niej obowiązki i poniesie za to konsekwencje. Interwencja policjantów zakończyła się owacjami ze strony sąsiadów za okazaną pomoc.