Tag interwencja
Rozmiar czcionki
- Olsztyn: Zwisał z okna – chciał udowodnić swoją odwagę Około północy w jednym z bloków na terenie miasta, doszło do nietypowej interwencji. Policjanci którzy pojechali na miejsce, zanim weszli do budynku zauważyli, że na trzecim piętrze wisi mężczyzna , który trzyma się jedynie ramy okna. Gdy jeden z policjantów namawiał 25-latka aby ten wrócił do pokoju, drugi pobiegł do mieszkania w celu udzielenia mu pomocy. Po kilku minutach Karol B. wykonał polecenie funkcjonariuszy i wrócił do środka. 25-latek trafił na obserwację do szpitala.
- Ostróda: Mandat karny za bezpodstawne wezwanie policji Mieszkanka Ostródy bezpodstawnie wezwała patrol policji - najpierw kobieta zgłosiła, że jej konkubent dał sąsiadce klucze do wspólnego poddasza, a następnie 55-latka chciała, by policjanci - skoro już przyjechali - przywieźli jej butlę z gazem. Interweniujący funkcjonariusze za takie nierozsądne zachowanie ukarali kobietę mandatem karnym.
- Ostróda: Wezwała policję, bo... gotował obiad w jej garnku Ostródzcy policjanci zostali wezwani na interwencję. Do oficera dyżurnego zadzwoniła kobieta, która twierdziła, że w domu doszło do "nieporozumień rodzinnych". Na miejsce pojechał patrol policji, który miał sprawdzić co się dzieje. Wówczas okazało się, że powodem sporu stał się … przygotowywany przez syna obiad w garnku należącym do matki. Mężczyzna nie mógł pogodzić się z zakazem jego używania.
- Pisz: Wezwał na pomoc policjantów, bo... zapiął na sobie kajdanki i nie mógł ich ściągnąć Do niecodziennej interwencji doszło w Białej Piskiej. Miejscowi policjanci zostali wezwani na pomoc przez mężczyznę, który zapiął sobie na nadgarstkach kajdanki, a potem nie mógł ich otworzyć. Wszystko dzięki policyjnej interwencji skończyło się pomyślnie. Kluczyk od służbowych kajdanek interweniujących funkcjonariuszy idealnie pasował do tych zapiętych na rękach zgłaszającego.
- Pisz: Zgłosiła interwencję, bo… chciała przedstawić policjantom swojego nowego przyjaciela Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie gminy Biała Piska. Na miejscu okazało się, że zgłaszająca znajduje się w stanie upojenia alkoholowego, a w jej mieszkaniu nic złego się nie dzieje. Przyznała się policjantom, że zgłosiła interwencję, bo chciała przedstawić funkcjonariuszom swojego nowego przyjaciela. Za wywołanie niepotrzebnej czynności funkcjonariuszy fałszywą informacją została ukarana mandatem.
- Podczas interwencji policjanci zabezpieczyli narkotyki Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań w Giżycku. Podczas wykonywanych czynności w mieszkaniu funkcjonariusze zabezpieczyli narkotyki. Zostały zatrzymane trzy osoby. Teraz odpowiedzą w myśl ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
- Podłożył ogień pod przyczepę kempingową, w której znajdowała się kobieta Kara nawet do 25 lat więzienia grozi 50-letniemu mężczyźnie, który podłożył ogień pod przyczepę kempingową. W przyczepie, która po chwili stanęła w płomieniach, przebywała 33-letnia kobieta, dziś może mówić o wielkim szczęściu. 33-latkę z płonącej pułapki uratowali przypadkowi świadkowie znajdujący się w pobliżu. Świadkowie pomogli również w schwytaniu sprawcy przestępstwa, który bezpośrednio po podłożeniu ognia, jak gdyby nigdy nic poszedł na pobliski przystanek autobusowy. 50-letni mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, do którego się przyznał – grozi mu kara od 8 do 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego więzienia.
- Pojechali na interwencję dotyczącą awantury domowej i ujawnili narkotyki Patrol prewencji z Działdowa interweniował w sprawie zgłoszenia dotyczącego awantury domowej. Na miejscu interwencji u 42-letniej działdowianki policjanci ujawnili narkotyki. Kobieta odpowie przed sądem za nielegalne posiadanie substancji psychoaktywnych i środków odurzających.
- Postawił służby ratunkowe na nogi zgłaszając, że z mieszkania wydobywa się dym. Zrobił to dla żartu. Konsekwencje były poważne W nocy policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie Orzysza. Mężczyzna zgłosił, że z balkonu wydobywa się dym. Pod wskazany blok przyjechał patrol policji oraz trzy zastępy straży pożarnej. Na miejscu okazało się, że do żadnego pożaru nie doszło. Była to bezpodstawna interwencja służb ratunkowych zainicjowana przez 31-latka, który początkowo zaprzeczał, że to on dzwonił na numer alarmowy. Później przyznał się, że zrobił to dla żartu. Poniósł za to konsekwencje.
- Poszukiwani wpadli podczas interwencji Czasem tak się składa, że policjanci muszą zatrzymywać te same osoby po dwa razy. Po raz pierwszy w związku z popełnieniem przestępstwa lub wykroczenia a po raz drugi, aby doprowadzić ich do zakładu karnego. Dzieje się tak w przypadku, jak osoba po otrzymaniu wykroku nie stawi się sama w wyznaczonym terminie w zakładzie karnym lub nie wykona wyroku w formie jaką orzekł sąd. Przykładem może tu być nie opłacenie grzywny lub nie wykonanie prac. Wówczas sąd na posiedzeniu zmienia swój wyrok i orzeka karę zastępczą pozbawienia wolności lub aresztu.
Olsztyn: Zwisał z okna – chciał udowodnić swoją odwagę
Około północy w jednym z bloków na terenie miasta, doszło do nietypowej interwencji. Policjanci którzy pojechali na miejsce, zanim weszli do budynku zauważyli, że na trzecim piętrze wisi mężczyzna , który trzyma się jedynie ramy okna. Gdy jeden z policjantów namawiał 25-latka aby ten wrócił do pokoju, drugi pobiegł do mieszkania w celu udzielenia mu pomocy. Po kilku minutach Karol B. wykonał polecenie funkcjonariuszy i wrócił do środka. 25-latek trafił na obserwację do szpitala.
Ostróda: Mandat karny za bezpodstawne wezwanie policji
Mieszkanka Ostródy bezpodstawnie wezwała patrol policji - najpierw kobieta zgłosiła, że jej konkubent dał sąsiadce klucze do wspólnego poddasza, a następnie 55-latka chciała, by policjanci - skoro już przyjechali - przywieźli jej butlę z gazem. Interweniujący funkcjonariusze za takie nierozsądne zachowanie ukarali kobietę mandatem karnym.
Ostróda: Wezwała policję, bo... gotował obiad w jej garnku
Ostródzcy policjanci zostali wezwani na interwencję. Do oficera dyżurnego zadzwoniła kobieta, która twierdziła, że w domu doszło do "nieporozumień rodzinnych". Na miejsce pojechał patrol policji, który miał sprawdzić co się dzieje. Wówczas okazało się, że powodem sporu stał się … przygotowywany przez syna obiad w garnku należącym do matki. Mężczyzna nie mógł pogodzić się z zakazem jego używania.
Pisz: Wezwał na pomoc policjantów, bo... zapiął na sobie kajdanki i nie mógł ich ściągnąć
Do niecodziennej interwencji doszło w Białej Piskiej. Miejscowi policjanci zostali wezwani na pomoc przez mężczyznę, który zapiął sobie na nadgarstkach kajdanki, a potem nie mógł ich otworzyć. Wszystko dzięki policyjnej interwencji skończyło się pomyślnie. Kluczyk od służbowych kajdanek interweniujących funkcjonariuszy idealnie pasował do tych zapiętych na rękach zgłaszającego.
Pisz: Zgłosiła interwencję, bo… chciała przedstawić policjantom swojego nowego przyjaciela
Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie gminy Biała Piska. Na miejscu okazało się, że zgłaszająca znajduje się w stanie upojenia alkoholowego, a w jej mieszkaniu nic złego się nie dzieje. Przyznała się policjantom, że zgłosiła interwencję, bo chciała przedstawić funkcjonariuszom swojego nowego przyjaciela. Za wywołanie niepotrzebnej czynności funkcjonariuszy fałszywą informacją została ukarana mandatem.
Podczas interwencji policjanci zabezpieczyli narkotyki
Policjanci interweniowali w jednym z mieszkań w Giżycku. Podczas wykonywanych czynności w mieszkaniu funkcjonariusze zabezpieczyli narkotyki. Zostały zatrzymane trzy osoby. Teraz odpowiedzą w myśl ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Podłożył ogień pod przyczepę kempingową, w której znajdowała się kobieta
Kara nawet do 25 lat więzienia grozi 50-letniemu mężczyźnie, który podłożył ogień pod przyczepę kempingową. W przyczepie, która po chwili stanęła w płomieniach, przebywała 33-letnia kobieta, dziś może mówić o wielkim szczęściu. 33-latkę z płonącej pułapki uratowali przypadkowi świadkowie znajdujący się w pobliżu. Świadkowie pomogli również w schwytaniu sprawcy przestępstwa, który bezpośrednio po podłożeniu ognia, jak gdyby nigdy nic poszedł na pobliski przystanek autobusowy. 50-letni mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, do którego się przyznał – grozi mu kara od 8 do 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego więzienia.
Pojechali na interwencję dotyczącą awantury domowej i ujawnili narkotyki
Patrol prewencji z Działdowa interweniował w sprawie zgłoszenia dotyczącego awantury domowej. Na miejscu interwencji u 42-letniej działdowianki policjanci ujawnili narkotyki. Kobieta odpowie przed sądem za nielegalne posiadanie substancji psychoaktywnych i środków odurzających.
Postawił służby ratunkowe na nogi zgłaszając, że z mieszkania wydobywa się dym. Zrobił to dla żartu. Konsekwencje były poważne
W nocy policjanci interweniowali w jednym z mieszkań na terenie Orzysza. Mężczyzna zgłosił, że z balkonu wydobywa się dym. Pod wskazany blok przyjechał patrol policji oraz trzy zastępy straży pożarnej. Na miejscu okazało się, że do żadnego pożaru nie doszło. Była to bezpodstawna interwencja służb ratunkowych zainicjowana przez 31-latka, który początkowo zaprzeczał, że to on dzwonił na numer alarmowy. Później przyznał się, że zrobił to dla żartu. Poniósł za to konsekwencje.
Poszukiwani wpadli podczas interwencji
Czasem tak się składa, że policjanci muszą zatrzymywać te same osoby po dwa razy. Po raz pierwszy w związku z popełnieniem przestępstwa lub wykroczenia a po raz drugi, aby doprowadzić ich do zakładu karnego. Dzieje się tak w przypadku, jak osoba po otrzymaniu wykroku nie stawi się sama w wyznaczonym terminie w zakładzie karnym lub nie wykona wyroku w formie jaką orzekł sąd. Przykładem może tu być nie opłacenie grzywny lub nie wykonanie prac. Wówczas sąd na posiedzeniu zmienia swój wyrok i orzeka karę zastępczą pozbawienia wolności lub aresztu.