Tag oszustwo
Rozmiar czcionki
- Uwierzył w legendę oszustów. Stracił 50 tysięcy złotych 50 tysięcy złotych przekazał oszustom 58- latek, który uwierzył, że rozmawia z pracownikiem banku. Jego pieniądze miały być zagrożone. Żeby uchronić oszczędności miał przelać je na specjalnie utworzone subkonta.
- Uwierzył w legendy oszustów. Stracił łącznie 85 000 zł 54-letni mieszkaniec Olsztyna stracił w sumie ponad 85 000 zł po tym, kiedy w ciągu niespełna dwóch miesięcy uwierzył w dwie różne legendy oszustów działających za pośrednictwem komunikatorów internetowych. Za pierwszym razem myślał, że wygrał w loterii, za drugim, że otrzyma paczkę o wartości bliskiej miliona euro.
- Uwierzyła w legendę oszusta. Przekazała mu ponad 270 tysięcy złotych Młoda kobieta padła ofiarą oszusta, który podał się za pracownika Biura Informacji Kredytowej. Pokrzywdzona dowiedziała się od niego, że ktoś posłużył się jej danymi we wniosku kredytowym. Mężczyzna tak zmanipulował 27- latkę, że przez kilka dni zaciągnęła kredyty na ponad 270 tysięcy złotych.
- Uwierzyła, że dzwoni pracownik banku i straciła 7000 zł Mieszkanka powiatu piskiego padła ofiarą oszustwa ,,na pracownika banku”. Zadzwonił do niej mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku. Poinformował, że pieniądze na jej koncie są zagrożone i trzeba je zabezpieczyć. Zalecał, aby je zablokować z jego pomocą, co też zrobiła. Podała mu kilka kodów, które jej przesłał. Wówczas z jej konta zniknęło 4900 zł. Dzwoniący poinformował też 43-latkę, że ktoś wziął na nią pożyczkę w wysokości 2100 zł. Pokrzywdzona straciła w sumie 7000 zł. Po kilku dniach zgłosiła sprawę na policję.
- Uwierzyła, że koresponduje z bratową. Przekazała Blik i straciła 800 złotych Oszuści podszywają się pod znajomych z portali społecznościowych, kontaktują się z ofiarą i wysyłając wiadomość sms lub poprzez komunikator internetowy, proszą o kod BLIK, celem realizacji płatności. Ofiara ufając, że pomaga „znajomej/mu”, przesyła kod BLIK, a z jej konta znikają pieniądze.
- W wyniku oszustwa senior ze Szczytna stracił ponad 80 000 złotych Podający się za prokuratora oszust wykorzystał zaufanie 94-letniego mieszkańca Szczytna i nakłonił go do przekazania swoich oszczędności. Przestępca wmówił seniorowi, że jego córka spowodowała wypadek i potrzebna jest kaucja. Starszy mężczyzna, chcąc pomóc bliskiej osobie, przelał pieniądze na wskazane konto. Ostrzegamy przed podobnymi przypadkami i apelujemy o ostrożność w kontaktach telefonicznych z nieznajomymi.
- Wniosek o wydalenie i powrót na Ukrainę Mieszkańcy innych narodowości, którzy przebywają na terytorium Polski muszą stosować się do przepisów prawa obowiązujących w naszym kraju. Dla tych, którzy łamią prawo popełniając przestępstwa i wykroczenia oprócz kar przewidzianych w kodeksach grozi wydalenie poza granice naszego państwa i powrót na terytorium państwa rodzimego. Przekonał się o tym obywatel Ukrainy, wobec którego działdowscy policjanci złożyli skuteczny wniosek o wydalenie.
- Wpłacił zaliczkę przed zakupem mieszkania – został oszukany Decyzja o zakupie nieruchomości, takiej jak dom czy mieszkanie, wiąże się z wieloma przemyśleniami. Wybór miejsca zamieszkania na stałe jest dla większości osób bardzo ważną i stresującą sytuacją w życiu, ale po dokonaniu zakupu przychodzą pozytywne emocje. Niestety zdarza się, że do zakupu nie dochodzi, a kupujący zostaje oszukany, w wyniku czego traci pieniądze. Tak było w tym przypadku. Mieszkaniec Szczytna stracił 2000 złotych, ponieważ wpłacił pieniądze w ramach zaliczki, a sprzedający już się do niego nie odezwał.
- Wystawiał do sprzedaży telefony i konsole, których nie miał. Został zatrzymany i tymczasowo aresztowany Skrupulatna praca policjantów z Ełku przyczyniła się do ustalenia i zatrzymania 33-letniego mężczyzny. Jak on sam twierdził - nie mógł odnaleźć się w legalnej pracy, dlatego zarabiał na życie, oszukując innych. Wystawiał w Internecie do sprzedaży rzeczy, których nie miał i po otrzymaniu pieniędzy zrywał kontakt z kupującymi. Działał w recydywie, dlatego grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności. Został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.
- Wystawiła przez internet na sprzedaż opony. Straciła 8500 złotych Mieszkanka Działdowa wystawiła na sprzedaż na jednym z portali internetowych opony samochodowe. Skontaktowała się z nią osoba zainteresowana zakupem. Po wprowadzeniu sprzedającej w błąd i pozyskaniu danych dostępowych do jej konta, sprawca wypłacił pieniądze. Pokrzywdzona straciła 8500 złotych.
Uwierzył w legendę oszustów. Stracił 50 tysięcy złotych
50 tysięcy złotych przekazał oszustom 58- latek, który uwierzył, że rozmawia z pracownikiem banku. Jego pieniądze miały być zagrożone. Żeby uchronić oszczędności miał przelać je na specjalnie utworzone subkonta.
Uwierzył w legendy oszustów. Stracił łącznie 85 000 zł
54-letni mieszkaniec Olsztyna stracił w sumie ponad 85 000 zł po tym, kiedy w ciągu niespełna dwóch miesięcy uwierzył w dwie różne legendy oszustów działających za pośrednictwem komunikatorów internetowych. Za pierwszym razem myślał, że wygrał w loterii, za drugim, że otrzyma paczkę o wartości bliskiej miliona euro.
Uwierzyła w legendę oszusta. Przekazała mu ponad 270 tysięcy złotych
Młoda kobieta padła ofiarą oszusta, który podał się za pracownika Biura Informacji Kredytowej. Pokrzywdzona dowiedziała się od niego, że ktoś posłużył się jej danymi we wniosku kredytowym. Mężczyzna tak zmanipulował 27- latkę, że przez kilka dni zaciągnęła kredyty na ponad 270 tysięcy złotych.
Uwierzyła, że dzwoni pracownik banku i straciła 7000 zł
Mieszkanka powiatu piskiego padła ofiarą oszustwa ,,na pracownika banku”. Zadzwonił do niej mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku. Poinformował, że pieniądze na jej koncie są zagrożone i trzeba je zabezpieczyć. Zalecał, aby je zablokować z jego pomocą, co też zrobiła. Podała mu kilka kodów, które jej przesłał. Wówczas z jej konta zniknęło 4900 zł. Dzwoniący poinformował też 43-latkę, że ktoś wziął na nią pożyczkę w wysokości 2100 zł. Pokrzywdzona straciła w sumie 7000 zł. Po kilku dniach zgłosiła sprawę na policję.
Uwierzyła, że koresponduje z bratową. Przekazała Blik i straciła 800 złotych
Oszuści podszywają się pod znajomych z portali społecznościowych, kontaktują się z ofiarą i wysyłając wiadomość sms lub poprzez komunikator internetowy, proszą o kod BLIK, celem realizacji płatności. Ofiara ufając, że pomaga „znajomej/mu”, przesyła kod BLIK, a z jej konta znikają pieniądze.
W wyniku oszustwa senior ze Szczytna stracił ponad 80 000 złotych
Podający się za prokuratora oszust wykorzystał zaufanie 94-letniego mieszkańca Szczytna i nakłonił go do przekazania swoich oszczędności. Przestępca wmówił seniorowi, że jego córka spowodowała wypadek i potrzebna jest kaucja. Starszy mężczyzna, chcąc pomóc bliskiej osobie, przelał pieniądze na wskazane konto. Ostrzegamy przed podobnymi przypadkami i apelujemy o ostrożność w kontaktach telefonicznych z nieznajomymi.
Wniosek o wydalenie i powrót na Ukrainę
Mieszkańcy innych narodowości, którzy przebywają na terytorium Polski muszą stosować się do przepisów prawa obowiązujących w naszym kraju. Dla tych, którzy łamią prawo popełniając przestępstwa i wykroczenia oprócz kar przewidzianych w kodeksach grozi wydalenie poza granice naszego państwa i powrót na terytorium państwa rodzimego. Przekonał się o tym obywatel Ukrainy, wobec którego działdowscy policjanci złożyli skuteczny wniosek o wydalenie.
Wpłacił zaliczkę przed zakupem mieszkania – został oszukany
Decyzja o zakupie nieruchomości, takiej jak dom czy mieszkanie, wiąże się z wieloma przemyśleniami. Wybór miejsca zamieszkania na stałe jest dla większości osób bardzo ważną i stresującą sytuacją w życiu, ale po dokonaniu zakupu przychodzą pozytywne emocje. Niestety zdarza się, że do zakupu nie dochodzi, a kupujący zostaje oszukany, w wyniku czego traci pieniądze. Tak było w tym przypadku. Mieszkaniec Szczytna stracił 2000 złotych, ponieważ wpłacił pieniądze w ramach zaliczki, a sprzedający już się do niego nie odezwał.
Wystawiał do sprzedaży telefony i konsole, których nie miał. Został zatrzymany i tymczasowo aresztowany
Skrupulatna praca policjantów z Ełku przyczyniła się do ustalenia i zatrzymania 33-letniego mężczyzny. Jak on sam twierdził - nie mógł odnaleźć się w legalnej pracy, dlatego zarabiał na życie, oszukując innych. Wystawiał w Internecie do sprzedaży rzeczy, których nie miał i po otrzymaniu pieniędzy zrywał kontakt z kupującymi. Działał w recydywie, dlatego grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności. Został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.
Wystawiła przez internet na sprzedaż opony. Straciła 8500 złotych
Mieszkanka Działdowa wystawiła na sprzedaż na jednym z portali internetowych opony samochodowe. Skontaktowała się z nią osoba zainteresowana zakupem. Po wprowadzeniu sprzedającej w błąd i pozyskaniu danych dostępowych do jej konta, sprawca wypłacił pieniądze. Pokrzywdzona straciła 8500 złotych.