W czasie wolnym od służby reanimowała mężczyznę - Aktualności - Policja Warmińsko-Mazurska

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

W czasie wolnym od służby reanimowała mężczyznę

We właściwym miejscu i czasie - tak w skrócie można opisać szybkie, a przede wszystkim skuteczne działanie policjantki, która będąc z dziećmi na spacerze w czasie wolnym od służby zainterweniowała błyskawicznie wobec mężczyzny, który dostał ataku padaczki, upadł uderzając głową w próg, stracił przytomność i przestał oddychać.

W środę (02.06.2021r.) w samo południe w centrum Kętrzyna przy ul. Sikorskiego policjantka przebywająca na spacerze z dziećmi w czasie wolnym od służby, zauważyła leżącego w progu jednego z lokali mężczyznę, który miał uraz głowy i krwawił oraz zaczął się trząść. Policjantka najpierw przekazała pod opiekę przypadkowej kobiecie swoje małe dzieci, a następnie przystąpiła do udzielania pomocy pokrzywdzonemu. Sierż. szt. Natalia Klimaszewska bo o niej mowa, przytrzymała głowę mężczyźnie by nie doszło do większych urazów. W pewnym momencie mężczyzna stracił przytomność i przestał oddychać. Policjantka natychmiast przystąpiła do resuscytacji. Po chwili mężczyzna zaczął oddychać jednak ponownie dostał ataku padaczki. Natalia poprosiła jednego z przechodniów by jej pomógł i przytrzymał mężczyźnie głowę. Po ustaniu ataku funkcjonariuszka ułożyła mężczyznę w pozycji bezpiecznej i monitorowała jego funkcje życiowe . Po chwili na miejscu zjawił się policyjny patrol oraz załoga karetki pogotowia, która zaopiekowała się mężczyzną. Szybka i profesjonalna reakcja policjantki zapewniła pomoc potrzebującemu oraz dała dowód na to, że wśród wielu innych zadań przede wszystkim jesteśmy po to, aby służyć społeczeństwu.
Sierż. szt. Natalia Klimaszewska swoją przygodę z mundurem rozpoczęła w 2012 roku. Obecnie służbę pełni w Zespole Patrolowo-Interwencyjnym w Komisariacie Policji w Korszach.  

Jak sama mówi: „Służba w Policji daje mi ogromną satysfakcję. Jestem dumna z tego, że noszę ten mundur. Nie jestem w stanie opisać uczuć, które towarzyszą mi, gdy w końcu dochodzi do mnie, że właśnie uratowałam komuś życie. Tego nie da się opisać słowami, to trzeba poczuć na własnej skórze i ja tego doświadczyłam... ale łzy (radości oczywiście) cisną się do oczu kiedy przypomnę sobie moment kiedy mój 5-letni synek podchodzi do mnie po całej akcji i przybija mi piątkę mówiąc „Mamo uratowałaś Pana” a ja mu odpowiadam … Kochanie, razem uratowaliśmy bo Ty również byłeś dzielny i przez ten czas bardzo dobrze opiekowałeś się młodszą siostrzyczką”

(ep/kh)

 

 

 

  • umundurowana policjantka
    Sierż. szt. Natalia Klimaszewska
Powrót na górę strony