Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Oszuści wysyłają fałszywe sms-y z prośbą o dopłatę do przesyłki. Uważaj możesz stracić tysiące złotych

Wciąż pojawiają się nowe sposoby, którymi przestępcy próbują pozbawić nas pieniędzy. W ostatnim czasie internetowi oszuści coraz chętniej podszywają się pod firmy kurierskie i wysyłają SMS-y z linkiem do strony, na której należy dokonać rzekomej dopłaty do przesyłki i tym samym umożliwić im wyłudzenie środków z konta bankowego. Kilka dni temu mężczyzna dostał SMS-a z prośbą o taką właśnie dopłatę w wysokości 1,29 zł. Gdy kliknął w podany w wiadomości link i zrobił przelew, stracił dużą sumę pieniędzy ze swojego konta.

Oszuści ciągle modyfikują swoje metody działania i korzystają z każdej nadarzającej się okazji, aby wprowadzić w błąd i wykorzystać zaufanie niczego nie podejrzewających osób. Coraz częściej podszywają się pod firmy kurierskie i wysyłają SMS-y z informacją o konieczności dopłaty do przesyłki. Zazwyczaj kwota, jaką należy wpłacić, jest bardzo niska -  w granicach 1 zł. W wiadomości podany jest także link, który przekierowuje potencjalną ofiarę na stronę łudząco podobną do strony banku bądź operatora płatności, gdzie nieświadoma osoba wprowadza wrażliwe dane dotyczące konta takie jak login czy hasło i umożliwia tym samym przechwycenie tych danych przez oszustów. Ktoś, kto często otrzymuje paczki, jest łatwym celem dla przestępców, zwłaszcza jeśli oczekuje akurat na przesyłkę.

W środę (25.11.2020r.) do Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie wpłynęło zgłoszenie dotyczące oszustwa metodą na „Kuriera”. Ofiarą tego oszustwa padł mieszkaniec Węgorzewa. Otrzymał on wiadomość SMS-ową z prośbą o dopłatę do przesyłki w wysokości 1,29 zł. Mężczyzna kliknął w link dołączony do wiadomości SMS po czym otworzyła się strona jego banku. Pokrzywdzony zalogował się po czym dokonał zatwierdzenia przelewu. Jak się później okazało z jego konta nie zniknęła suma 1,29 zł., a 15 tys. zł.

Jak się chronić przed taką utratą pieniędzy?

Przede wszystkim nie klikajmy w linki w wiadomościach czy mailach. A jeśli nam się to zdarzy, dokładnie sprawdzajmy, na jakiej stronie się znajdujemy. Czytajmy też dokładnie wiadomości od rzekomych operatorów czy kurierów - bardzo pełno jest literówek czy błędów - a także SMS-y z banku. Poświęcenie kilku sekund na sprawdzenie, jaką transakcję mamy zaakceptować, może uratować nas przed stratą pieniędzy.

(af/kh)

Powrót na górę strony