Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Lidzbark Warm.: Mając ponad 3 promile wjechał w autobus przewożący dzieci

Policjanci ruchu drogowego pracowali na miejscu zdarzenia drogowego, do którego doszło w pobliżu miejscowości Runowo w gminie Lidzbark Warmiński. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, w stojący na poboczu drogi autobus szkolny wjechał kierowca osobowego nissana i oddalił się z miejsca interwencji. W trakcie prowadzonych czynności policjanci odnaleźli mężczyznę. 46-latek spał w pobliskim lesie na tylnym siedzeniu swojego samochodu. Po zbadaniu okazało się, że mieszkaniec powiatu miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali 46-latka i osadzili w policyjnym areszcie. Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności tego zdarzenia. Za popełnione przestępstwo może mu grozić kara 2 lat pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 10 lat.

W miniony piątek policjanci ruchu drogowego zostali poinformowani, że na trasie Runowo – Workiejmy doszło do zdarzenia z udziałem autobusu szkolnego, przewożącego dzieci ze szkoły. Funkcjonariusze, którzy natychmiast pojechali we wskazane miejsce wstępnie ustalili, że kierujący osobowym nissanem wjechał czołowo w autobus, którego kierujący zjechał na pobocze i zatrzymał pojazd, aby umożliwić mu przejazd. Podczas rozmowy kierujący autokarem wyczuł od kierującego nissanem zapach alkoholu. Gdy mężczyzna poinformował, że wzywa policję, ten natychmiast oddalił się z miejsca interwencji. W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze odnaleźli mężczyznę w pobliskim lesie. 46-latek spał na tylnym siedzeniu swojego samochodu. Po zbadaniu jego stanu trzeźwości okazało się, że miał on ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna przyznał policjantom, że to on kierował pojazdem i uciekł z miejsca interwencji ponieważ bał się dalszych konsekwencji. Mieszkaniec gminy trafił do policyjnego aresztu. Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem. Może mu grozić kara 2 lat pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 10 lat. W zderzeniu nikt nie odniósł obrażeń.

Powrót na górę strony