Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Sezon grzewczy ruszył pełną parą. Policjanci i strażacy apelują o ostrożność oraz właściwe i regularne przeglądy urządzeń grzewczych

Lekceważenie złego stanu technicznego urządzeń grzewczych to prosta droga do tragedii. Zagrożenie pożarowe i ryzyko zatrucia czadem nie bez powodu wzrasta w okresie jesienno - zimowym. Tylko w ostatnich dniach na terenie powiatu szczycieńskiego doszło do dwóch pożarów, których można było uniknąć dzięki właściwemu eksploatowaniu urządzeń grzewczych i odpowiedniemu ich zabezpieczeniu. Szczycieńscy policjanci i strażacy apelują o rozwagę i przypominają, co robić w razie ulatniania się tlenku czadu.

Głównymi źródłami zatruć czadem w budynkach są niesprawne przewody kominowe: wentylacje spalinowe i dymowe. Tlenek węgla, czyli czad, jest bezwonny i bezsmakowy, więc trudno go wykryć. Nie bez powodu mówi się, że czad to cichy zabójca! Objawy zatrucia nim to m. in. bóle i zawroty głowy, zmęczenie i senność, duszności i trudność z oddychaniem, czasem nudności. W takich przypadkach najważniejsza jest szybka reakcja i przetransportowanie poszkodowanych w bezpieczne miejsce z dostępem do czystego powietrza i natychmiastowe powiadomienie służb ratunkowych.

Takim zagrożeniom można jednak przeciwdziałać z wyprzedzeniem. Najważniejszy krok to kontrola systemu grzewczego przez uprawnionego specjalistę, a w razie stwierdzenia nieprawidłowości natychmiastowe usunięcie usterek. Warto także rozważyć możliwość zainstalowania czujników tlenku węgla. Ważne jest również, aby regularnie wietrzyć pomieszczenia, pamiętać o mikrowentylacji (szczeliny w oknach i drzwiach) i pod żadnym pozorem nie zasłanianiu kratek wentylacyjnych.

Wczoraj (07.10.21r.) tuż przed godziną 15:00 szczycieńskiej służby ratunkowe zostały skierowane do jednego z domów jednorodzinnych położonych przy ulicy W. Kętrzyńskiego w Pasymiu, gdzie według zgłoszenia miało dojść do pożaru. Ze wstępnych ustaleń policjantów i strażaków wynika, że w kotłowni budynku przy piecu ogień zajął worki z zawartością plastikowych zakrętek. Następnie ogień rozprzestrzenił się na wiszące nieopodal ubrania i drewniane półki.

Właściciel budynku, który na początku sam próbował ugasić pożar został przewieziony do szpitala. Na szczęście jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Mężczyzna wycenił wartość poniesionych strat na kwotę blisko 15 tys. złotych. 

Przypominamy także o zakazie palenia w piecach nieodpowiednimi materiałami. Spalanie śmieci jest nie tylko groźne dla środowiska, ale także może skończyć się dla właściciela budynku postępowaniem mandatowym. Nieprzestrzeganie zakazu spalania odpadów, zgodnie z art. 191 Ustawy o odpadach, podlega karze aresztu albo grzywny.

(ic/rj)

  • zniszczone pomieszczenia w pożarze
  • zniszczone pomieszczenia w pożarze
  • zniszczone pomieszczenia w pożarze
Powrót na górę strony