Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Policjanci zatrzymali pierwszych w tym sezonie nietrzeźwych sterników

Nad bezpieczeństwem mieszkańców i turystów wypoczywających w długi majowy weekend na jeziorach Warmii i Mazur czuwali policyjni wodniacy. Zwracali oni m.in. uwagę na niebezpieczne zachowania oraz stan trzeźwości osób pływających po akwenach. Policjanci zatrzymali pierwszych w tym sezonie nietrzeźwych sterników. Mieszkaniec Łodzi płynął jachtem żaglowym na silniku po Jeziorze Bełdany miał blisko 1 promil alkoholu w organizmie. 40-latek z Warszawy mając promil alkoholu w organizmie doprowadził do wywrócenia łodzi, do której kierowania nie powiadał uprawnień. Teraz Mężczyźni odpowiedzą przed sądem.

Za nami majówka. Mimo, że pogoda nie była zbyt łaskawa nie zabrakło amatorów wypoczynku na wodzie. O bezpieczeństwo mieszkańców i turystów, korzystających z uroków naszych jezior, dbali policyjni wodniacy. Funkcjonariusze reagowali na wszelkie niebezpieczne zachowania na wodzie i nad wodą oraz kontrolowali stan trzeźwości osób pływających po akwenach.

Pisz:

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w sobotę (1 maja br) około godz. 18.00 na Jeziorze Orzysz. Ratownicy ze Stowarzyszenia „Podwodnik” otrzymali zgłoszenie, że na jeziorze przewróciła się łódka i dwie osoby wpadły do wody. Natychmiast przystąpili do działania powiadamiając o tym zdarzeniu policjantów. Ratownicy wyciągnęli z wody dwóch turystów. Nie wymagali oni pomocy medycznej. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia ustalili, że uratowani mężczyźni to mieszkańcy Warszawy w wieku 40 i 55 lat. Wyraźnie czuć było od nich alkohol. Funkcjonariusze sprawdzili ich stan trzeźwości. Młodszy miał blisko 1 promil alkoholu w organizmie, a starszy prawie 1,5 promila. Obaj zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Wyjaśniając okoliczności tego zdarzenia policjanci ustalili, że za sterami łodzi stał 40-latek. W pewnym momencie trącił ster łokciem w wyniku czego łódź się przewróciła, a oni wpadli do wody. Żaden z nich nie posiadał uprawnień do kierowania łodzią z silnikiem zaburtowym o mocy 15 KM.

Po wytrzeźwieniu 40-letni mieszkaniec Warszawy usłyszał zarzut kierowania łodzią z silnikiem w stanie nietrzeźwości. Nie kwestionował swojej winy. Dodał tylko, że nie spodziewał się, że znajduje się jeszcze pod działaniem alkoholu.

Patrol wodniaków z Komisariatu Policji w Rucianem – Nidzie w niedzielę (2 maja br.) pełnił służbę m.in. na Jeziorze Nidzkim i Jeziorze Bełdany. W południe w okolicach miejscowości Wierzba policjanci zatrzymali do kontroli jacht żaglowy, który miał opuszczone żagle i płynął wyłącznie za pomocą wbudowanego silnika. Sternikiem był 45-letni mieszkaniec Łodzi. Badanie stanu trzeźwości mężczyzny wykazało blisko 1 promil alkoholu w organizmie. Turysta usłyszał zarzut prowadzenia w ruchu wodnym łodzi żaglowej z silnikiem o mocy 15KM znajdując się w stanie nietrzeźwości. Jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 2.

Iława:

W niedzielę 2.05.2021 r. kilka minut przed godz. 14:00 oficer dyżurny został poinformowany o dryfującej łódce na rzece Iławka. Policjanci natychmiast pojechali na miejsce, gdzie zastali interweniujących strażaków. Funkcjonariusze ściągnęli na brzeg łódkę, w której znajdował się 54 - latek. Mężczyzna nie chciał opuścić pokładu, był agresywny, wymachiwał rękoma. Mieszkaniec Iławy został zatrzymany i przetransportowany do iławskiej jednostki policji, tam okazało się co było przyczyną takiego zachowania. 54 - latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Policyjni wodniacy przypominają!

Szlak wodny jest jak droga. Jeśli pływasz łodzią motorową i jesteś pod działaniem alkoholu na poziomie od 0,2 do 0,5 promila alkoholu w organizmie odpowiesz za wykroczenie. Jeśli stężenie alkoholu wynosi powyżej 0,5 promila staniesz przed sądem jako sprawca przestępstwa, za które grozi kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.

Jeśli wypoczywasz pływając żaglówką bez silnika, kajakiem lub rowerem wodnym będąc pod wpływem alkoholu grozi za to kara grzywny do 500 złotych.

(as/rj)

 

 

Powrót na górę strony