Weekend na drogach Warmii i Mazur - Aktualności - Policja Warmińsko-Mazurska

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Weekend na drogach Warmii i Mazur

Przyjemna wiosenna pogoda, dobra przejrzystość powietrze, sucha nawierzchnia, a do tego mniejszy ruch na drogach spowodowany ograniczeniami związanymi ze stanem epidemii, zachęcił niektórych kierowców do mocniejszego dociśnięcia gazu w samochodzie. No i niestety musieli się liczyć z konsekwencjami jakie ich za to spotkały. A był to niebezpieczne zdarzenia drogowe oraz policyjne kontrole wobec tych, którzy lekceważąco podeszli do ograniczeń prędkości.

46 – tylu kierowców na Warmii i Mazurach w minionym tygodniu (13-19.04.2020) straciło na najbliższe miesiące prawa jazdy, w związku z rażącym przekroczeniem dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym, czyli za tzw. „50+”. Wobec 16 z nich interwencje podjęli policjanci z Grupy SPEED, którzy niezmiennie dbają o to, by piraci drogowi byli dyscyplinowani i ponosili konsekwencje swojej lekkomyślności.

Tak było również w miniony weekend. W piątek (17.04.2020r.) funkcjonariusze Grupy SPEED z WRD KWP w Olsztynie w niespełna dwie godziny zatrzymali czterech kierujących, którzy przekroczyli dozwolona prędkość w obszarze zabudowanym o ponad d 50 km/h. Dzień później – prowadząc kontrole również na DK 16 ujawnili m.in. przekroczenie prędkości o blisko 80 km/h. Kierowca rozpędził w okolicy Gietrzwałdu swoje auto do 149 km/h. Kosztowało go to utratę prawa jazdy na 3 miesiące, 500 zł mandatu karnego oraz 10 pkt karnych. Z kolei tego samego dnia w Olsztynie na ul. Towarowa kierujący pojazdem marki Opel Astra 27-latek z gm. Działdowo rozpędził auto do 113 km/h na „pięćdziesiątce”. Jakby tego było mało, to w trakcie kontroli okazało się, że nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami i kierował pojazdem niesprawnym technicznie. Został ukarany mandatami karnymi na łączną kwotę 1200 zł i punktami karnymi, a ponadto zatrzymany został dowód rejestracyjny jego auta. W niedzielę policjanci Grupy w Olsztynie w niespełna dwie godziny zatrzymali trzech kierujących, którzy przekroczyli dozwolona prędkość w obszarze zabudowanym o ponad d 50 km/h.

Ładowanie odtwarzacza...

Jak niebezpieczna może być nadmierna prędkość, niedostosowana do warunków panujących na drodze, przekonało się też kilku kierowców, którzy uczestniczyli w groźnych zdarzeniach drogowych w miniony weekend. Niestety nie zabrakło tez nietrzeźwych kierujących, wobec których interweniowali policjanci.

Działdowo

Policjanci z Lidzbarka i Działdowa pracowali na miejscu zdarzenia drogowego, do którego doszło na trasie Działdowo - Lidzbark. Zderzyły się tam dwa samochody. Według wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia, w miejscowości Wysoka, kierujący pojazdem marki Opel 45-letni mieszkaniec Lidzbarka, podczas wykonywania manewru wyprzedzania, uderzył w pojazd marki Mercedes, którego kierujący skręcał w lewo. Na skutek zderzenia pojazdów 4 osoby, w tym 2 małoletnie z obrażeniami ciała przetransportowano karetką do szpitala w Działdowie na obserwację. To kierowca mercedesa i troje pasażerów z pojazdu opel. Stan trzeźwości kierującego oplem wykazał, że mężczyzna znajdował się pod działaniem alkoholu. Policjanci zatrzymali 45-latkowi prawo jazdy. Szczegółowe okoliczności i przyczyny tego zdarzenia wyjaśnia działdowska policja.

Elbląg

Policjanci z elbląskiej drogówki od piątku do niedzieli zatrzymali do kontroli 14 kierujących, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h. Najwięcej przekroczeń odnotowano w piątek. Było to 7 przypadków. W podelbląskim Kamionku 42-letni rekordzista kierował samochodem jeep, jadąc z prędkością 113 km/h w miejscu, gdzie jest ograniczenie do 50 km/h. W sobotę na Trasie Unii Europejskiej zatrzymano 45-latka jadącego peugeotem z prędkością 109 km/h (ograniczenie do 50km/h). Pozostałe 12 przypadków to przekroczenia od 51 do 60 km/h ponad dopuszczalną prędkość. Warto przypomnieć, że we wspomnianych 14 przypadkach policjanci zatrzymali kierującym prawa jazdy na 3 miesiące taryfikator mandatowy za takie wykroczenie przewiduje 500 zł oraz 10 punktów karnych. Policjanci zapowiadają kolejne kontrole prędkości szczególnie w terenie zabudowanym.

Ełk

Do groźnego zdarzenia doszło też w sobotę w Ełku o godz. 14:45. Z ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem osobowym marki Toyota Rav 4, jadąc ul. Kilińskiego w kierunku centrum miasta, zjechał na pas dzielący jezdnię i uderzył w słup sygnalizatora świetlnego uszkadzając go. W wyniku tego droga w obu kierunkach była zablokowana. 68-letni kierowca oraz jadąca z nim kobieta trafili do szpitala. Od mężczyzny została pobrana krew do badań na zawartość alkoholu. Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają wszelkie okoliczności wypadku.

  • Miejsce zdarzenia drogowego w Ełku, rozbity samochód
    Miejsce zdarzenia drogowego w Ełku, rozbity samochód
  • Miejsce zdarzenia drogowego w Ełku
    Miejsce zdarzenia drogowego w Ełku
  • Miejsce zdarzenia drogowego w Ełku
    Miejsce zdarzenia drogowego w Ełku

W sobotę policjanci ruchu drogowego zauważyli kierującego samochodem marki Opel Astra, który jadąc ulicą Kilińskiego nagrywał miejsce wypadku drogowego. Jakby tego było mało, mężczyzna  żądny sensacji, zawrócił na pobliskim parkingu i ponownie przejechał obok miejsca zdarzenia, w dalszym ciągu nagrywając służby pracujące na miejscu wypadku. Widząc tak lekkomyślne zachowanie kierowcy, jeden z policjantów wyszedł przed jadący pojazd i dał kierowcy sygnał do zatrzymania. Jednak siedzący za kierownicą mężczyzna zlekceważył to i z dużą prędkością odjechał w kierunku ulicy Grajewskiej. Policjanci natychmiast pojechali za nim  i używając sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych próbowali zatrzymać pojazd. Pomimo tego kierowca w dalszym ciągu nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy. Dopiero zajechanie drogi zmusiło go do zatrzymania. Okazało się, że autem kierował 32-letni mieszkaniec Ełku. Mężczyzna oświadczył, że myślał, że policjanci nie pojadą za nim i miał nadzieję, że wszystko mu się „upiecze”. Mężczyzna za używanie telefonu komórkowego w taki sposób w trakcie jazdy został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł. Taki sam mandat otrzymał za brak badań technicznych pojazdu. 32-latek odpowie również za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, za co grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do lat 5. Ponadto zatrzymane zostało mu prawo jazdy.

W niedzielę policjanci zatrzymali 19-letniego kierowcę fiata seicento, który znajdując się na rondzie przy ul. Kilińskiego i Pięknej zajechał drogę policyjnemu radiowozowi. Funkcjonariusz chcąc uniknąć zderzenia zmuszony był do gwałtownego hamowania. Okazało się, że autem kierował 19-letni mieszkaniec gminy Ełk. W trakcie rozmowy policjanci wyczuli od niego wyraźny zapach alkoholu. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało 0,4 promila alkoholu w jego organizmie. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna nigdy nie posiadał prawa jazdy i ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, który obowiązuje go do grudnia bieżącego roku. Policjanci sprawdzili również stan licznika auta. Okazało się, że wskazywał on o ponad 4800 km mniej niż podczas ostatniego badania technicznego. Teraz policjanci wyjaśniają, w jaki sposób doszło do zmiany wskazań licznika i kto jest za to odpowiedzialny, on czy osoba, od której kupił auto. Za przestępstwo to prawo przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. 19-latek musi liczyć się teraz z poważnymi konsekwencjami. Mężczyzna odpowie za niestosowanie się do orzeczenia sądu, za co grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do lat 5. Jednocześnie odpowie za kierowanie autem w stanie po użyciu alkoholu oraz spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, za co grozi mu kara aresztu lub grzywna do 5.000 zł oraz kolejne przedłużenie zakazu prowadzenia pojazdów do lat 3.

Giżycko

Podczas minionego weekendu policjanci giżyckiego ruchu drogowego pracowali m.in. na miejscu wypadku z udziałem rowerzysty oraz zatrzymali kierowcę, który prowadził swoje auto mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Nietrzeźwy kierowca został zatrzymany na terenie gminy Giżycko w miniony piątek około godz. 21:00. Policjanci dokonujący kontroli w zakresie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zatrzymali do kontroli jadącego opla, a w trakcie wykonywania czynności wyczuli od kierowcy woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że 48-letni kierowca miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Teraz mężczyzna nie uniknie odpowiedzialności za przestępstwo kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Tego samego dnia, tylko kilka godzin wcześniej, około godz. 14:30 na jednej z ulic w Giżycku doszło do zdarzenia z udziałem rowerzysty. Jak ustalili policjanci, kierowca VW Transportera wyjeżdżając z posesji nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu znajdującemu się na ścieżce rowerowej rowerzyście, w wyniku czego uderzył w jego bok. 63-letni rowerzysta z urazem barku i obojczyka trafił do szpitala.

Iława

Iławscy funkcjonariusze na jedną z interwencji pojechali po zgłoszeniu od świadka. We wskazanym miejscu zatrzymali do kontroli drogowej kierującego VW. W trakcie czynności okazało się, że 28–latek jeździł samochodem pomimo aktywnego zakazu orzeczonego przez sąd. O kolejnym nieodpowiedzialnym kierującym policjantów poinformował również świadek. Jak się okazało mężczyzna pojechał do sklepu, aby zrobić zakupy. Funkcjonariusze wylegitymowali mężczyznę oraz sprawdzili w policyjnych systemach jak również skontrolowali jego stan trzeźwości. Okazało się, że 44–latek kierował samochodem mając ponad 0,6 promila alkoholu w organizmie. Policjanci samochód przekazali osobie wskazanej przez mężczyznę a mieszkańcowi Iławy zatrzymali prawo jazdy. Tymczasem w Rodzonym funkcjonariusze ruchu drogowego zatrzymali do kontroli kierującego VW. Policjanci wylegitymowali mężczyznę, sprawdzili jego dokumenty oraz skontrolowali stan trzeźwości 35–latka. Badanie alkomatem wskazało, że mieszkaniec gminy Lubawa kierował autem mając 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jak się okazało to nie było jedyne przewinienie mężczyzny. 35–latek wracał z pracy samochodem nie posiadając uprawnień do kierowania. Natomiast kolejnego nieodpowiedzialnego kierującego zatrzymali policjanci na jednej z iławskich ulic. Funkcjonariusze wylegitymowali mężczyznę oraz sprawdzili w policyjnych systemach. Okazało się, że 27–latek kierował mercedesem pomimo wydanej decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami przez Starostwo Powiatowe w Iławie.

Ponadto podczas minionego weekendu iławscy policjanci zatrzymali trzech kierujących, którzy rażąco przekroczyli dopuszczalną prędkość. Kierujący toyotą jechał 103 km/h, renaultem 104 km/h a oplem 109 km/h w obszarze zabudowanym na obowiązującej "pięćdziesiątce". Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznom prawo jazdy. Teraz czeka ich  3-miesięczna przerwa w kierowaniu pojazdami. Dodatkowo, za popełnione wykroczenie  zostali ukarani mandatami, a ich konto powiększyło się o 10 punktów karnych.

Kętrzyn

Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło także w Kętrzynie na ulicy Wojska Polskiego. Tam w niedzielę (19.04.2020) około godz. 20:00, jak wstępnie ustalili policjanci pracujący na miejscu, kierujący volkswagenem 23-letni mieszkaniec gminy Kętrzyn wyjeżdżając z drogi podporządkowanej wymusił pierwszeństwo przejazdu dla jadącego pojazdu marki Audi, uderzając w jego bok. Kierował nim 32-letni mieszkaniec Kętrzyna. Pasażer tego pojazdu z obrażeniami głowy trafił do szpitala. Policjanci zbadali trzeźwość kierowców – byli trzeźwi.
Kętrzyńscy policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny tego zdarzenia.

  • Miejsce zdarzenia drogowego w powiecie kętrzyńskim, rozbite samochody na drodze, pasażerowie pod drzewem.
    Miejsce zdarzenia drogowego w powiecie kętrzyńskim

Nidzica

W sobotę nidziccy policjanci wyeliminowali z ruchu dwóch nietrzeźwych kierowców. 73–latek złamał sądowy zakaz kierowania rowerem i wsiadł na jednoślad mając ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie. Z kolei badanie stanu trzeźwości 48–letniego kierowcy osobowego opla wykazało 3 promile. Obaj mężczyźni za swoje nieodpowiedzialne zachowanie będą tłumaczyć się przed sądem.

Olsztyn

W niedzielę (19.04.2020) funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Olsztynku w trakcie wykonywania czynności służbowych na jednej z lokalnych dróg w gminie Stawiguda, zauważyli pojazd marki Fiat Panda, którego kierowca na widok policyjnego radiowozu gwałtownie skręcił w szutrową drogę. Policjanci postawili zatrzymać pojazd do kontroli drogowej. Kierujący nie reagował na sygnały dźwiękowe i świetlne wzywające go do zatrzymania się, wręcz przeciwnie przyśpieszył. Funkcjonariusze pojechali za nim. Mężczyzna kontynuował swoją ucieczkę drogą szutrową, gdzie po kilku kilometrach uderzył w skarpę i zatrzymał pojazd. Policjanci po podejściu do auta wyczuli od kierującego silny zapach alkoholu. Mężczyzna był agresywny, nie wykonywał poleceń, chciał dalej kontynuować swoją niebezpieczną jazdę. Ostatecznie mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany przez policjantów. Okazało się, że 34-latek miał powody, aby uniknąć kontroli drogowej – badanie policyjnym alkomatem wykazało ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie. Ponadto, kierowca osobowego fiata w ogóle nie powinien siedzieć za kierownicą auta, gdyż nie ma do tego uprawnień. 34-latek odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz bez wymaganych uprawnień. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Ostróda

Od piątku do niedzieli na terenie powiatu ostródzkiego doszło do 7 kolizji. W niedzielę około godz. 15:30 w Ostródzie policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę renault. Mężczyzna poruszał się z pasażerem, który na widok policjantów wyrzucił przez okno woreczek strunowy z zielonym suszem. Badania wykazały, że jest to marihuana. 40-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Posiadanie środków odurzających zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności. Tego samego dnia policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. Około godz. 17:00 w Samborowie 41-letni kierujący audi miał ponad pół promila alkoholu w organizmie i kierował pojazdem mimo braku uprawnień.

Pisz

Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło w sobotę (18.04.2020) po godz. 21:00 na trasie Pisz - Ruciane–Nida. Na miejscu policjanci ustalili, że 20-letni mieszkaniec Łomży, kierujący pojazdem marki Mazda, jechał od strony Rucianego-Nidy w kierunku Pisza. W pewnym momencie zauważył jelenia, który nagle wtargnął na jezdnię. Chcąc uniknąć zderzenia i próbując ominąć zwierzę 20-latek zjechał do przydrożnego rowu, gdzie auto dachowało. Kierującego przewieziono do szpitala. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że 20-latek nie doznał poważniejszych obrażeń. Mężczyzna był trzeźwy.

  • Miejsce zdarzenia drogowego w powiecie piskim. Rozbity samochód w rowie
    Miejsce zdarzenia drogowego w powiecie piskim. Rozbity samochód w rowie
  • Miejsce zdarzenia drogowego w powiecie piskim. Rozbity samochód w rowie
    Miejsce zdarzenia drogowego w powiecie piskim. Rozbity samochód w rowie
  • Miejsce zdarzenia drogowego w powiecie piskim. Rozbity samochód w rowie
    Miejsce zdarzenia drogowego w powiecie piskim. Rozbity samochód w rowie

W miniony weekend na drogach powiatu piskiego było to jedyne tak poważne zdarzenie drogowe. Nie zabrakło jednak kierowców jadących pod wpływem alkoholu. W piątek przed godz. 21:00 patrol zatrzymał do kontroli drogowej mężczyznę jadącego rowerem. Badanie jego stanu trzeźwości wykazało blisko 0,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna powiedział policjantom, że nudziło mu się w domu, więc wybrał się rowerem do kolegi, z którym razem spożywał alkohol. Za jazdę rowerem w stanie po użyciu alkoholu oraz za naruszenie zakazu przemieszczania się rowerzysta ukarany został przez policjantów dwoma mandatami karanymi na łączna kwotę 1000 złotych.

Tego samego dnia przed godz. 23:00 policjanci ujawnili nietrzeźwego mężczyznę jadącego motorowerem marki KYMCO. Miał on blisko 1 promil alkoholu w organizmie. Trzeciego nietrzeźwego kierowcę funkcjonariusze zatrzymali do kontroli drogowej w niedzielę przed południem. Był to pojazd matki Opel, którym kierował 39-letni mieszkaniec gminy Ruciane-Nida. Badanie stanu trzeźwości tego mężczyzny wykazało ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie.

Szczytno

W piątek (17.04.2020) oficer dyżurny szczycieńskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące ujawnienia w kompleksie leśnym, położonym na terenie gminy Szczytno, porzuconego motoroweru. Na miejsce interwencji został skierowany patrol interwencyjny, który potwierdził zgłoszenie. Funkcjonariusze zweryfikowali dane pojazdu i skontaktowali się z jego właścicielem.
W rozmowie z mężczyzną ustalili, że w tym dniu, nie poruszał się on swoim jednośladem. Mógł natomiast zrobić to jego wnuk. Policjanci dotarli do wnuczka, którym okazał się 21-letni mieszkaniec gminy Szczytno. Policjanci potwierdzili jego dane w policyjnych systemach informatycznych i ustalili, że nie posiada on wymaganych uprawnień do kierowania. Mężczyzna oświadczył, że pożyczył od dziadka motor, bo chciał się przejechać po lesie, jednak w trakcie przejażdżki uszkodził w pojeździe sprzęgło. Zdezorientowany 21-latek postanowił, że zostawi pojazd w lesie i wróci do domu pieszo. Funkcjonariusze sporządzili wniosek o ukaranie 21-latka do sądu. Mężczyzna odpowie za prowadzenie pojazdu pomimo wymaganych uprawnień oraz za naruszenie przepisów dotyczących przebywania w miejscach publicznych w okresie epidemii.

Węgorzewo

W niedzielę (19.04.2020) przed południem pracownik cywilny węgorzewskiej komendy zauważył pojazd w przydrożnym rowie. Mężczyzna zatrzymał się, by udzielić pomocy. Jak się okazało kierowca jechał sam i tłumaczył, że pękła mu opona i dlatego zjechał z drogi. 36-latek nie posiadał żadnych obrażeń. Pracownik komendy wyczuł od kierowcy alkohol, w związku z tym wezwał na miejsce policję i poczekał do przyjazdu patrolu. Jak się okazało przypuszczenia mężczyzny potwierdziły się. Wstępne badanie alkomatem wykazało, że 36-latek miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Jak ustalili funkcjonariusze kierowca wsiadł „za kółko” pojazdu, żeby dokupić alkohol w pobliskim sklepie. Mężczyźnie zatrzymane zostało prawo jazdy, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd.

(tm)