Europejski nakaz aresztowania, ekstradycja i zarzuty - Aktualności - Policja Warmińsko-Mazurska

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Europejski nakaz aresztowania, ekstradycja i zarzuty

Piscy kryminalni przedstawili zarzuty 29-latkowi podejrzanemu o dokonanie kradzieży z włamaniem do domu jednorodzinnego. Do zdarzenia doszło trzy lata temu. Z mieszkania zginęły wówczas pieniądze w kwocie ponad 11 000 złotych. Sprawca ukrywał się przed organami ścigania. Był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania. Został zatrzymany w Wielkiej Brytanii, skąd miała miejsce jego ekstradycja. 29-latek usłyszał dwa zarzuty. Grozi mu teraz kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Piscy śledczy pracowali nad sprawą kradzieży z włamaniem do domu jednorodzinnego. Do zdarzenia doszło w lipcu 2016 roku na terenie gminy Pisz. Jak ustalili policjanci nieznany sprawca dostał się do mieszkania wybijając szybę w oknie. Z pokoju zginęły pieniądze w kwocie ponad 11 000 złotych. Na miejscu zdarzenia śledczy przesłuchali świadków, wykonali oględziny miejsca, dokumentację fotograficzną oraz zabezpieczyli ślady. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na ustalenie sprawcy tego przestępstwa. Okazał się nim 29-letni mieszkaniec Białej Piskiej.

Mężczyzna ten przez dłuższy czas ukrywał się przed organami ścigania. Poszukując go funkcjonariusze ustalili, że 29-latek najprawdopodobniej przebywa za granicą. Stąd wydany został europejski nakaz aresztowania. Mężczyzna został zatrzymany na terenie Wielkiej Brytanii, skąd nastąpiła jego ekstradycja do Polski.

Po powrocie do kraju piscy kryminalni przedstawili 29-latkowi dwa zarzuty. Pierwszy z nich dotyczył kradzieży z włamaniem w lipcu 2016 roku i zaboru pieniędzy w kwocie ponad 11 000 złotych. Drugi zarzut odnosił się do nierealizowania obowiązku alimentacyjnego Śledczy ustalili bowiem, że mężczyzna ten nie łożył na utrzymanie córki zgodnie z wyrokiem sądu. Tym samym naraził małoletnią na niemożność zaspokojenia jej podstawowych potrzeb życiowych. 29-latek przyznał się do popełnienia obu zarzucanych mu czynów.

Grozi mu kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.

(asz/tm)

Powrót na górę strony