Region: Policjanci oraz mieszkańcy ratują przed wychłodzeniem
Okres zimowy dla osób bezdomnych, samotnych, starszych czy nieporadnych życiowo, a także tych pod wpływem alkoholu jest szczególnie niebezpieczny. Niskie temperatury powodują, że są one bardziej niż w innych porach roku narażone na utratę zdrowia, a nawet życia. Dlatego nie bądźmy obojętni widząc osoby błąkające się po mieście, siedzące, czy leżące na ławkach, chodnikach, czy przystankach autobusowych. Odpowiednia reakcja może uratować im życie.
Warmińsko – mazurscy policjanci każdego dnia otrzymują zgłoszenia dotyczące osób bezdomnych, znajdujących się w sytuacjach trudnych, często im zagrażających. Są to często anonimowe informacje przekazane oficerowi dyżurnemu oraz zgłoszenia naniesione na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Za każdym razem policjanci udzielają pomocy osobom potrzebującym oraz informują o miejscach i placówkach, w których mogą otrzymać pomoc. Także dzielnicowi w swoich rejonach służbowych regularnie sprawdzają miejsca, które ze względu na swoją specyfikę mogą stanowić pozorne schronienie. Szczególnym nadzorem policjanci obejmują opuszczone budynki, ogródki działkowe, pustostany, klatki schodowe oraz tereny, gdzie gromadzą się osoby bezdomne. Policjanci powracają do takich miejsc wielokrotnie, sprawdzając je po raz kolejny. Starają się także w każdym przypadku przekonać bezdomnych do skorzystania z możliwości pomocy ośrodków zapewniających nocleg i posiłek.
Tak było w przypadku 34-latka, którego przed wychłodzeniem uratowali gołdapscy policjanci, po otrzymaniu anonimowego zgłoszenia.
W nocy z soboty na niedzielę policjanci otrzymali informację, że na terenie dawnego wysypiska śmieci w Kośmidrach (gmina Gołdap) może przebywać osoba bezdomna. Funkcjonariusze natychmiast zareagowali na zgłoszenie i pojechali we wskazane miejsce, niestety pomimo poszukiwań nikogo nie znaleźli.
Kilka godzin później dzielnicowi wspólnie z funkcjonariuszami wydziału kryminalnego ponownie sprawdzili wskazany teren. Policjanci w zaroślach daleko oddalonych od wskazanego wysypiska znaleźli zamarznięty namiot, a w nim 34-letniego bezdomnego. Mężczyzna siedział w koszulce z krótkim rękawem. Był tak zziębnięty i wychłodzony, że nie był w stanie sam wydostać się na zewnątrz. Funkcjonariusze przewieźli go do szpitala i tam pozostawili go pod opieką medyczną.
Dzielnicowi o osobach bezdomnych informują także placówki świadczące pomoc socjalną.
Jednak osoby te często nie chcą korzystać z pomocy. To stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia tych ludzi. Pomimo podejmowanych przez wiele instytucji działań prewencyjnych i pomocowych, każdego roku odnotowywane są przypadki zgonów spowodowanych wychłodzeniem organizmu.
Pomóc może każdy, kto widzi człowieka będącego w trudnej sytuacji. To może być bezdomny, nietrzeźwy, osoba starsza albo człowiek chory. Nie traktujmy stereotypowo tych, którzy leżą na ulicy, ławce czy przystanku. Każdemu należy się pomoc. Wystarczy zadzwonić na nr 997 lub 112. Nie bądźmy obojętni i alarmujmy policję lub pogotowie ratunkowe za każdym razem kiedy widzimy, że ktoś narażony jest na wychłodzenie organizmu. Każdy otrzymany sygnał będzie sprawdzony.
Wczoraj dwoje mieszkańców olsztyńskiego Zatorza, którzy mimo natłoku codziennych obowiązków nie przeszli obojętnie obok potrzebujących pomocy.
Najpierw około godziny 8.00 oficer dyżurny otrzymał informację o starszej kobiecie, która w samym szlafroku i w kapciach stała przy bloku. Nie wiedziała, gdzie jest, gdzie mieszka. Była zagubiona. Policjanci zaopiekowali się nią i zaprowadzili do bloku, by mogła się ogrzać. Tam ustalili jej miejsce zamieszkania. Skontaktowali się również z jej synem, który przyjechał na miejsce i zaopiekował się matką.
Kilka godzin później do komendy zadzwonił mężczyzna, który oświadczył, że w piwnicy w bloku śpi bezdomny, który z uwagi na niską temperaturę może tam zamarznąć. Policjanci pojechali we wskazane miejsce i odwieźli przemarzniętego mężczyznę do placówki zdrowia.
Około godziny 20.00 podczas patrolowania ulicy Grunwaldzkiej w Olsztynie funkcjonariusze zauważyli siedzącego na przystanku autobusowym bezdomnego mężczyznę. Z uwagi na to, że znajdował się pod wpływem alkoholu został przewieziony do izby wytrzeźwień.
Kilka godzin później funkcjonariusze odebrali kolejne zgłoszenie o leżącym mężczyźnie. Na ulicy Plac Grunwaldu policyjny patrol zastał leżącego na chodniku 54-letniego mieszkańca Braniewa. Mężczyzna również był pod silnym działaniem alkoholu i miał problemy z samodzielnym poruszaniem się. W tym przypadku znaleziony 54-latek został przekazany pod opiekę siostrze. W obu przypadkach wystarczył jeden telefon, aby uratować czyjeś życie.
Z kolei dziś około godziny 4.30 rano do oficera dyżurnego zadzwoniła młoda kobieta, która poinformowała o leżącej na ulicy osobie. Skierowany natychmiast policyjny patrol potwierdził zgłoszenie. Na ulicy Plac Wolności znaleźli 32-letniego braniewianina, pod wpływem alkoholu. W trakcie interwencji okazało się, że mężczyzna przewrócił się i uderzył głową o jezdnię. Policjanci wezwali na miejsce interwencji zespół karetki pogotowia, który przewiózł 32-latka do szpitala.
Także dzisiaj oficer dyżurny z Ełku otrzymał informację o osobie chodzącej bez butów. Na wskazanym przez świadków osiedlu policjanci zastali wychłodzoną, zdezorientowaną i przestraszoną kobietę. Kontakt z nią był utrudniony, kobieta nie wiedziała, gdzie się znajduje ani jak się nazywa. Policjanci ustalili, że 50-latka jest osobą bezdomną i nie ma gdzie się podziać. Do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego policjanci zaopiekowali się nią i udzielili niezbędnej pomocy. Po badaniach 50-latka została przewieziona do noclegowni i przekazana pod opiekę jej pracownikom.
W Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Olsztynie uruchomiona została bezpłatna, całodobowa infolinia dla osób bezdomnych o numerze 0 800 165 320. To właśnie pod tym numerem telefonu osoby zainteresowane mogą uzyskać informacje na temat miejsc noclegowych, jadłodajni oraz punktów udzielania pomocy rzeczowej, finansowej, prawnej i medycznej na terenie całego województwa warmińsko – mazurskiego.
ab/ak/mp/ak/in
