Braniewscy policjanci badają serię podpaleń
Na terenie Braniewa w krótkich odstępach czasu i w trzech różnych miejscach pojawił się ogień. W ocenie strażaków i policjantów, nie pojawił się tam przypadkowo, a w wyniku czyjegoś działania. Policjanci na podstawie zebranego materiału dowodowego zatrzymali do tej sprawy jedną osobę. To 37-letni mieszkaniec miasta. Skierowali wobec niego wniosek do prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego za spowodowanie zdarzenia powszechnie niebezpiecznego grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
W niedzielę (04.01.2026) policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Braniewie pracowali na miejscu zaprószeń ognia, do których doszło w trzech różnych lokalizacjach w mieście, w krótkim odstępie czasu.
Policjanci zebrali materiał dowodowy, przesłuchali osoby, które mogłyby mieć jakiekolwiek informacje na ten temat. Zatrzymana została też jedna osoba, 37-letni mieszkaniec Braniewa, którego udział w tych zdarzeniach jest wyjaśniany. Policjanci skierowali wniosek do prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego wobec zatrzymanego.
Czynności są prowadzone w kierunku art. 163 par. 1 kodeksu karnego, czyli sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego. Jest to przestępstwo zagrożone karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Nadal trwają dalsze czynności i ustalenia w tej sprawie. Ustalane są wszystkie osoby, które mogłyby mieć związek z tymi zdarzeniami. Nie wyklucza się kolejnych zatrzymań w tej sprawie. Zostanie powołany również biegły z zakresu pożarnictwa, który ustali dokładne przyczyny pojawienia się ognia. Wartość strat jest wciąż szacowana przez właścicieli uszkodzonego mienia.
(jr/tm)