Zareagowali widząc starsze zdezorientowane osoby narażone na wychłodzenie
W ostatni weekend oficer dyżurny piskiej jednostki odebrał kilka telefonów od mieszkańców, którzy zwrócili uwagę na starsze zdezorientowane osoby wymagające natychmiastowej pomocy. Zaniepokojona kobieta poinformowała, że na ulicy w Białej Piskiej spotkała mężczyznę, który najwyraźniej nie wie, gdzie się znajduje. Inny mieszkaniec poinformował, że przy sklepie w Piszu chodzi starsza kobieta w kapciach. Kolejny mężczyzna zadzwonił, bo kilkukrotnie do jego mieszkania pukała starsza zagubiona kobieta twierdząc, że tu mieszka. W sytuacjach tych pomogli policjanci. Wszystkie te osoby bezpiecznie trafiły pod opiekę najbliższych.
Zimowa aura to problem nie tylko dla kierowców, ale także zagrożenie dla życia i zdrowia osób narażonych na wychłodzenie. Są to osoby bezdomne, czasami nietrzeźwe, ale także osoby starsze, które wyszły z domu nie wiedząc, gdzie się znajdują, co robią w danym miejscu i dokąd idą. Zwykle są one ubrane nieadekwatnie do pogody.
W trakcie weekendu oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piszu odebrał kilka takich telefonów od zatroskanych mieszkańców, którzy zareagowali widząc osobę narażoną na wychłodzenie. Wśród dzwoniących była kobieta, która poinformowała, że w Białej Piskiej widziała mężczyznę idącego ulicą, jakby nie wiedział dokąd ma pójść. Chwilę później spotkała go w kościele. Zadzwonił też mężczyzna, który zaniepokoi się losem starszej kobiety chodzącej w kapciach przy sklepie w Piszu. Zadzwonił też mieszkaniec Orzysza prosząc o pomoc dla seniorki, która już po raz kolejny zdezorientowana puka do drzwi jego mieszkania twierdząc, że tu mieszka. Okazało się, że 74-letnia kobieta przyjechała do Orzysza z Ełku najprawdopodobniej taksówką. Nie wiedziała jak się nazywa, ani gdzie mieszka.
W każdej z tych sytuacji pomogli policjanci, którzy ostatecznie przekazali te osoby pod opiekę najbliższych. Nie było to jednak proste, bo zwykle bardzo trudno jest ustalić tożsamość i miejsce zamieszkania tych osób, z którymi logiczny kontakt jest utrudniony.
Dziękujemy bardzo mieszkańcom za wrażliwość i reakcję. Wystarczy zadzwonić na numer alarmowy 112. Policjanci przyjadą i pomogą takiej osobie wrócić bezpiecznie do miejsca zamieszkania.
(asz/aj)