Kierowali pod działaniem alkoholu zostali zatrzymani
Kto, pomimo wydania przez osobę uprawnioną do kontroli ruchu drogowego, poruszającą się pojazdem lub znajdującą się na statku wodnym albo powietrznym, przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych, polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego nie zatrzymuje niezwłocznie pojazdu i kontynuuje jazdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 – taki zarzut w najbliższym czasie usłyszy 45-latek. Mężczyzna uciekał przed policjantami, bo bał się odpowiedzialności za kierowanie motorowerem pod działaniem alkoholu. To jeden z nieodpowiedzialnych kierujących zatrzymany podczas minionej doby.
W poniedziałek (21.07.2025 r.) kilka minut po godzinie 15:00 suscy policjanci podczas patrolu miasta i gminy zauważyli kierującego motorowerem, który na widok radiowozu zaczął się nietypowo zachowywać. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej, aby ustalić co jest przyczyną takiego zachowania mężczyzny. Kiedy pokazali znak do zatrzymania, mężczyzna natychmiast skręcił w pobliskie zabudowania, nie reagował i pojechał dalej. W pewnym momencie porzucił pojazd i próbował uciekać pieszo, jednak po kilkuset metrach został zatrzymany przez policjantów. Okazało się, że motorowerem kierował 45-latek. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna bał się konsekwencji spotkania z policjantami, gdyż kierował jednośladem, mając prawie jeden promil alkoholu w organizmie.
Kolejny motorowerzysta został zatrzymany do kontroli na jednej z dróg w gminie Susz. Styl jego jazdy wskazywał, że mężczyzna prawdopodobnie kierował jednośladem pod działaniem alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia policjantów. Okazało się, że 50-latek jeździł, mając prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Jak ustalili funkcjonariusze, pojazd nie miał również aktualnych badań technicznych.
Tymczasem przed 23:00 policjanci zostali poinformowani o kierującym ciągnikiem, który miał zgubić baloty słomy na drodze, całkowicie ją blokując. Funkcjonariusze pojechali na miejsce, gdzie okazało się, że ciągnikiem kierował 39-latek. W trakcie czynności ustalili, że doszło do awarii naczepy w postaci zerwania dyszla. W wyniku czego na drogę spadły baloty przewożone naczepą. Jak się okazało, mężczyzna kierujący ciągnikiem jeździł nim, mając 1,7 promila alkoholu w organizmie i nie posiadając do tego uprawnień. Natomiast naczepa była tzw. samoróbką i nie posiadała ważnych badań technicznych. 39-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi.
Cała trójka w najbliższym czasie ze swojego zachowania będą tłumaczyć się przed sądem.
Natomiast w Piotrkowie policjanci zatrzymali do kontroli rowerzystę. Funkcjonariusze wylegitymowali mężczyznę, sprawdzili w systemach oraz jak zawsze skontrowali stan trzeźwości. W tym przypadku okazało się, że 23-latek kierował rowerem, mając prawie promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł.
PAMIĘTAJMY!!!
Nieodpowiedzialni kierowcy stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych użytkowników dróg.
(jk/aj)