Ostróda, Olsztyn, Ełk: Pijani kierowcy na drogach regionu – zatrzymani dzięki reakcjom innych uczestników ruchu
Naśladowania godną postawą wykazał się mieszkaniec województwa łódzkiego, który zatrzymał nietrzeźwego kierowcę. Najpierw zauważył on, jak kierowca forda jedzie „od pobocza do pobocza”. Podejrzewając, że mężczyzna może być pijany próbował go zatrzymać. Taka postawa spowodowała, że 68-latek zjechał na pobocze i…zasnął. Świadek o całym zdarzeniu powiadomił ostródzkich policjantów. O pijanym kierowcy powiadomił także policjant będący po służbie. Kierowca peugeota w trakcie policyjnej interwencji pił piwo z pasażerem. Jak się okazało, miał blisko 4 promile. W podobnym stanie swoim autem kierował 32-latek zatrzymany przez ełckich policjantów po informacji od innego uczestnika ruchu drogowego.
Pijani za kierownicą wciąż stanowią duże zagrożenie dla pozostałych kierujących. Policjanci aktywnie włączają się we wszystkie działania, które nawet w najmniejszym stopniu mogą wpływać na poprawę stanu bezpieczeństwa na naszych drogach. Podczas codziennej służby, poprzez przeprowadzane kontrole, powstrzymują od dalszej jazdy tych, którzy po wcześniejszym spożyciu alkoholu decydują włączyć się do ruchu. Policjantów w tym zakresie wspierają także inni uczestnicy ruchu drogowego, którzy są zainteresowani bezpieczeństwem na drodze w sposób pro aktywny. Zamiast narzekać na stan bezpieczeństwa podejmuje działania w obszarze, na który ma wpływ.
Wczoraj po południu ostródzcy policjanci zostali powiadomieni, że na drodze Tabórz- Plichta na terenie gminy Łukta jeden z kierowców zatrzymał kierującego, który najprawdopodobniej jest pijany. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce okazało się, że mieszkaniec województwa łódzkiego zauważył, że jadący przed nim samochód jedzie „od pobocza do pobocza” całą szerokością drogi. Kierowca volvo zareagował natychmiast. Pojechał za mężczyzną próbując go zatrzymać. Po chwili mężczyzna zjechał na pobocze. Kiedy świadek podbiegł do samochodu, mężczyzna już zasypiał. Wezwani na miejsce policjanci ustalili, że kierowca miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Przyznał się policjantom, że zanim wsiadł za kierownicę, wypił cztery piwa. Godna naśladowania postawa świadka tego zdarzenia być może pozwoliła uniknąć tragedii na drodze.
Informacje o tym, że środkiem ulicy na olsztyńskim Zatorzu jeździ nietrzeźwy kierowca, oficer dyżurny otrzymał około godz. 3.00 od policjanta będącego po służbie. We wskazany rejon pojechali funkcjonariusze, którzy na ulicy Kasprowicza zauważyli wskazanego przez zgłaszającego peugeota. Auto stało, a w środku siedziało dwóch mężczyzn i piło piwo. Po zbadaniu stanu trzeźwości kierowcy okazało się, że miał on blisko 4 promile alkoholu w organizmie. Początkowo 39-latek twierdził, że to on przed chwilą jeździł samochodem. Jednak szybko się rozmyślił i zaczął wszystkiemu zaprzeczać. W związku z powyższym mężczyzna został zatrzymany. Po przeanalizowaniu materiału dowodowego i po wytrzeźwieniu kierowcy, najprawdopodobniej 39-latek usłyszy zarzuty.
Oficer dyżurny otrzymał wczoraj zgłoszenie, że na jednej z głównych ulic Ełku porusza się samochód marki Hyundai, którego kierowca wykonuje dziwne manewry na drodze. Zachowanie kierowcy sugerowało i wzbudzało podejrzenia innych uczestników ruchu drogowego, że może znajdować się pod wpływem alkoholu. Policjanci zatrzymali wskazany pojazd do kontroli drogowej i ustalili, że za kierownicą faktycznie siedział pijany mężczyzna. Badanie stanu trzeźwości wykazało blisko 3,5 promila alkoholu w organizmie 32-latka. Ponadto, po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna nie pierwszy raz zdecydował się wsiąść za kierownicę po alkoholu i aktualnie ma sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Mężczyzna odpowie teraz za popełnione przestępstwo przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz zakaz kierowania pojazdami. Osobie, która nie pierwszy raz kierowała w stanie nietrzeźwości sąd orzeka także karę pieniężną w wysokości nie mniejszej niż 10.000 złotych.
bb/mp/ak/in
