Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Pisz/Ruciane Nida: Policjanci pomogli zagubionym niemieckim skautom

Troje dzieci schowało się przed burzą w namiocie foliowym gospodarza w jednej z miejscowości na terenie gminy Ruciane Nida. Zaniepokojony ich obecnością właściciel powiadomił o tym policję. Okazało się, że jest to grupa zagubionych skautów z Niemiec, przemierzających mazury razem z obozem wędrownym. Po wielogodzinnych poszukiwaniach funkcjonariusze odnaleźli ich opiekunów.

W czwartek po godz. 7.00 oficer dyżurny piskiej komendy otrzymał zgłoszenie od mieszkańca  jednej z miejscowości na terenie gminy Ruciane Nida. Mężczyzna powiadomił, że w jego namiocie foliowym jest troje obcych mu dzieci. Wygląda na to, że schowały się tam przed burzą. Na miejsce pojechali policjanci. Na terenie wskazanego gospodarstwa przebywało trzech chłopców w wieku około 13 lat wyglądających na harcerzy. Dzieci były  zmęczone i przestraszone. Okazało się, że mówią tylko w języku niemieckim.

Funkcjonariusze przewieźli dzieci do komisariatu. Nawiązali kontakt z kierowniczką Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rucianem Nidzie, która biegle mówi po niemiecku. Kobieta porozmawiała z dziećmi i pomogła w ustaleniu pewnych faktów. Dowiedziała się, że przyjechali do Polski z Niemiec jako grupa skautów. Są obozem wędrownym i nigdzie nie są zakwaterowani na stałe. W nocy bawili się w podchody w pobliskich lasach. Niestety dzieci zgubiły się. Chodząc po lesie w poszukiwaniu swojej grupy rano zaskoczyła ich burza. Uciekając przed ulewnym deszczem chłopcy schronili się w namiocie foliowym najbliższego gospodarstwa. Dzieci najwyraźniej były głodne, więc w oczekiwaniu na ich opiekunów, zorganizowano dla nich posiłek.

Policjanci przez wiele godzin poszukiwali pozostałej grupy dzieci i ich opiekunów. O prowadzonych działaniach powiadomili też nadleśnictwo. To właśnie jeden z leśniczych zauważył  dorosłych skautów szukających w lesie dzieci. Okazało się, że są to opiekunowie znalezionych 13-latków.

Wszystko zakończyło się w godzinach popołudniowych, kiedy to mali skauci wrócili do swoich kolegów.  

Powrót na górę strony