Iława, Ostróda: Pijani za sterami motorówki. Na pokładzie łodzi najbliżsi
Przed sądem odpowie mieszkaniec Mińska Mazowieckiego, którego zatrzymali policyjni wodniacy na Jeziorze Drwęckim w Ostródzie. Mężczyzna będąc pod wpływem alkoholu pływał łodzią motorową. Jak wykazało badanie stanu trzeźwości, 33–letni sternik miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Podobnie wyglądała sytuacja w Iławie. Policyjny wodniak wspólnie z strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej skontrolowali mężczyznę pływającego łodzią motorową po Jeziorze Jeziorak. Badanie stanu trzeźwości mieszkańca Iławy wykazało 1,5 promila alkoholu w organizmie. W obu przypadkach pijani sternicy zabrali na pokład swoich najbliższych. Obu mężczyznom grozi teraz kara do 2 lat pozbawienia wolności. Sąd może także odebrać sternikom z takimi zarzutami uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi.
Iława – sterował łodzią mając 1,5 promila
W niedzielne popołudnie policyjny patrol wodny pełnił służbę na Jeziorze Jeziorak. Funkcjonariusz wspólnie ze strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej postanowił skontrolować mężczyznę sterującego łodzią motorową. Mężczyzna ten pływał wspólnie z rodziną. Mieszkańcowi Iławy zostały sprawdzone uprawnienia umożliwiające mu kierowania łodzią motorową oraz dokumenty dopuszczające tę jednostkę do pływania po akwenie. Funkcjonariusz sprawdził również stan trzeźwości mężczyzny. Badanie wykazało, że 54–latek miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Tłumaczył, że po obiedzie wypił piwo i wracał właśnie z rodziną do domu. Teraz 54 - latek za swoje postępowanie odpowie przed sądem.
Ostróda - po kilku piwach siadł za sterami motorówki. Na pokładzie miał dwoje małych dzieci
Wczoraj, policyjni wodniacy przy pomocy łodzi motorowej patrolowali teren Jeziora Drwęckiego. Około godziny 16.00 funkcjonariusze zatrzymali do kontroli sternika łodzi motorowej. W trakcie kontroli policjanci poczuli od mężczyzny zapach alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło ich podejrzenia. Okazało się, że 33–letni mieszkaniec Mińska Mazowieckiego miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.
33-latek, który w takim stanie zabrał na łódź dwoje małych dzieci, zakończył swój „rejs” w komendzie. Tłumaczył, że nigdy nie pływał motorówką i chciał przez chwilę sprawdzić, jak to jest. Nie powstrzymało go to, że wcześniej wypił kilka piw. Teraz 33-latek za swoje postępowanie odpowie przed sądem.
Obu zatrzymanym sternikom może grozić kara do 2 lat pozbawienia wolności, a także utrata wszelkich uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
Węgorzewo - promowali bezpieczeństwo na wodzie wspólnie z dziennikarzami TVP 1 i RMF FM, i zatrzymali kolejnego nietrzeźwego sternika
Promocja zasad rozsądnego i bezpiecznego wypoczynku wśród żeglarzy, a także osób wypoczywających na mazurskich wodach to jeden z priorytetów węgorzewskich wodniaków. W ostatnim czasie policjanci promowali bezpieczeństwo na wodzie wspólnie z dziennikarzami TVP 1, a wczoraj z RMF FM. Jak się okazuje, nie wszyscy chcą korzystać z porad policjantów przekazywanych także za pośrednictwem dziennikarzy.
Wczoraj, kilka minut po godzinie 11.00 policyjni wodniacy podczas patrolowania Jeziora Mamry wylegitymowali 40-letniego mieszkańca Węgorzewa, który sterował łodzią motorową. Od mężczyzny czuć było zapach alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 40-latek miał 0,24 promila alkoholu w organizmie. Mieszkaniec Węgorzewa posiadał wymagane uprawnienia i patenty do żaglowania.
Teraz 40-latek będzie tłumaczyć się przed sądem.
Chce się krzyczeć „Zobacz. Przeżyj”
Policyjni wodniacy w takich sytuacjach dosłownie łapią się za głowę. Tyle mówimy o niebezpieczeństwach wynikających z pływania po alkoholu i dotyczy to zarówno kąpiących się, jak i wypoczywających na łodziach, rowerach wodnych. Czy sternicy, którzy pijani prowadzą motorówki, zabierając na pokład swoje dzieci, żony, potrzebują tragedii, żeby zrozumieć, na jakie niebezpieczeństwo narazili siebie i swoich bliskich? Zachęcamy do obejrzenia naszego spotu „Zobacz. Przeżyj”. Może wejście w skórę osoby, która najpierw miło wypoczywa nad wodą, spędza czas w towarzystwie znajomych, pije alkohol, a potem wchodzi do wody żeby popływać i w konsekwencji tonie, skłoni do refleksji i pozwoli przeżyć.
Przypomnijmy, że od 25 czerwca br. obowiązują nowe przepisy, w myśl których każda osoba znajdująca się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadząca statek lub inny obiekt pływający, niebędący pojazdem mechanicznym, podlega karze grzywny. Krótko ujmując sterującym statkami, pontonami, kajakami, rowerami wodnymi czy pływającym na materacach, którzy wypiją nawet niewielką ilość alkoholu, będą groziły grzywny.
Prowadzenie jednostki w stanie nietrzeźwości nadal jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do 2 lat, oraz utratą uprawnień. Zgodnie z obowiązującymi przepisami statek, żaglówkę lub rower wodny, którym kieruje osoba nietrzeźwa lub pod wpływem środków odurzających, można usunąć z wody, gdy nie ma możliwości zabezpieczenia go w inny sposób. Właściciel jest narażony wtedy na koszty związane z przechowywaniem obiektu.
W tym roku policjanci zatrzymali już 13 nietrzeźwych sterników i 24 osoby, które będąc pod wpływem alkoholu wypoczywały na kajakach, rowerach wodnych. Odnotowano także 14 utonięć, z czego 11 miało związek z wypitym wcześniej alkoholem.
af



