Narkotyki nie trafią na czarny rynek
Intensywna praca policjantów pionu kryminalnego z Iławy spowodowała, że marihuana i amfetamina o łącznej masie prawie 1 kilograma nie trafi na czarny rynek. W tej sprawie został zatrzymany 37-latek. Usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości narkotyków oraz wprowadzenia ich do obrotu. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Ta „gra” toczy się od dawna. Z jednej strony przestępcy, którzy za wszelką cenę próbują zarobić, rozprowadzając różne uzależniające i często bardzo niebezpieczne substancje wśród swoich klientów. Z drugiej strony policjanci, którzy chroniąc inne osoby przed zagrożeniami płynącymi ze strony zażywania narkotyków, „ścigają” ich producentów i dilerów. Zadanie postawione przed funkcjonariuszami nie jest łatwe, ale wiedzą, jak się skutecznie z niego wywiązywać.
Prowadzone na bieżąco, bardzo wnikliwe ustalenia i systematycznie gromadzone informacje przez policjantów pionu operacyjnego z wydziału kryminalnego tym razem zaowocowały dotarciem do mężczyzny, który brał udział w obrocie znaczną ilością środków odurzających. Policjanci operacyjni zweryfikowali wszystkie informacje i ustalili, kiedy i gdzie będą mogli mężczyznę zatrzymać. We wtorek (22.09.2026) funkcjonariusze z iławskiego wydziału kryminalnego zatrzymali 37-latka. Policjanci pojechali do jego miejsca zamieszkania. W trakcie przeszukania znaleźli znaczną ilość narkotyków, drukarkę termiczną oraz zgrzewarkę. Mundurowi zabezpieczyli prawie kilogram marihuany oraz amfetaminy. Substancje przekazali do dalszych badań laboratoryjnych. Funkcjonariusze osadzili mieszkańca powiatu iławskiego w policyjnej celi. Jak się okazało 37-latek miał spakować narkotyki i przesłać je dalej paczkomatem. Mężczyzna usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków oraz wprowadzenia ich do obrotu. Decyzją prokuratora musi trzy razy w tygodniu zgłaszać się do jednostki Policji, ma zakaz opuszczania kraju oraz wydania dokumentu pozwalającego mu na przekroczenie granicy.
(jk/aj)