Szczytno, Nowe Miasto Lub., Olsztyn: Kolejni kierowcy stracili swoje uprawnienia – jeden z nich uciekał przed policjantami wioząc autem żonę i małe dziecko
Policjanci szczycieńskiej drogówki, w trakcie pomiaru prędkości w okolicach stacji benzynowej w jednej z miejscowości w gminie Rozogi, w pewnym momencie zauważyli ruszający obok nich z piskiem opon samochód. Gdy postanowili skontrolować kierowcę osobowego Volvo, ten zaczął uciekać przed policjantami. Kierowca za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 54 km/h stracił prawo jazdy. Taki sam los spotkał mieszkankę Włocławka, która w terenie zabudowanym jechała 112km/h oraz 8 kierowców skontrolowanych na terenie Olsztyna.
Wczoraj około godziny 19.45 szczycieńscy policjanci mierząc prędkość w okolicach stacji benzynowej w jednej z miejscowości w gminie Rozogi, zauważyli ruszający z piskiem opon w ich pobliżu samochód volvo. Gdy postanowili skontrolować szarżującego kierującego, ten zaczął przed nimi uciekać, przekraczając prędkość
w terenie zabudowanym o 54 km/h. Po chwili kierowca został zatrzymany. W trakcie kontroli drogowej dodatkowo okazało się, że 38-letni nieodpowiedzialny mieszkaniec Warszawy wiózł ze sobą żonę i dziecko. Za bezmyślność mężczyzna na miejscu stracił prawo jazdy, a o jego dalszym losem teraz zadecyduje sąd.
Policjanci z Zespołu Ruchu Drogowego nowomiejskiej komendy pełniący nadzór nad ruchem drogowym w miejscowości Brzozie Lubawskie zauważyli samochód jadący z nadmierną prędkością. Urządzenie pomiarowe wykazało, że w obszarze zabudowanym auto miało na liczniku 112 km/h. Za kierownicą skody siedziała 44-letnia kobieta. Mieszkanka Włocławka została ukarana przez mundurowych 400-złotowym mandatem, nałożono na nią także zgodnie z taryfikatorem 10 punktów karnych. W myśl nowych przepisów, regulujących poruszanie się po drogach obowiązujących od 18 maja br., policjanci zatrzymali kobiecie kierującej autem również prawo jazdy na okres 3 miesięcy.
Policjanci z olsztyńskiej drogówki w ciągu dwóch ostatnich dni zatrzymali w sumie 8 praw jazdy. Stracili je kierowcy, którzy w terenie zabudowanym dwukrotnie przekroczyli dozwoloną prędkość.
Pierwszy został zatrzymany do kontroli kierowca jadący mitsubishi. 31-letni mieszkaniec Gdańska jechał w piątek o godzinie 19.30 ulicą Sielską z prędkością 103 km/h. W związku z tym Maciej C. otrzymał mandat, punkty karne oraz stracił prawo jazdy.
Chwile później policjanci zatrzymali motocyklistę. Pomiar prędkości wskazał również 103 km/h. Aleksander R. mieszkaniec Warszawy także stracił prawo jazdy, a na jego koncie pojawiły się punkty karne. Mężczyzna w ciągu 7 dni będzie musiał także opłacić mandat, jaki nałożyli na niego funkcjonariusze.
Wczoraj na ulicy Sielskiej policjanci zatrzymali do kontroli drogowej 6 kierowców, którzy rażąco złamali przepisy drogowe. Wszyscy na drodze, gdzie obowiązuje prędkość do 50 km/h jechali ponad 100-tką. Niechlubną rekordzistką okazała się mieszkanka Ostródy, która jechała 115 km/h. 42-letnia Jolanta B. stracił w ten sposób prawo jazdy na najbliższe 3 miesiące.
Każdego dnia na drogach w całym kraju giną ludzie, gdzie jedną z głównych przyczyn wszystkich wypadków jest prędkość i brawura. Nieodpowiedzialnością, by wręcz nie powiedzieć głupotą jest szybka jazda samochodem w terenie zabudowanym, gdzie na drogę w każdej chwili może wyjść dziecko czy też dorosły człowiek, nawet pies lub kot. Tu nieszczęście jest po prostu kwestią czasu.
Policjanci apelują o rozwagę na drogach, bo to nie o zatrzymanie prawa jazdy tak naprawdę tu chodzi, a o życie i zdrowie ludzkie, które są wartościami najwyższymi. Kiedy niestety jest już za późno pozostaje smutek i rozpacz najbliższych.
pk/lm/mp/in