Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Policjant po służbie interweniował w zadymionym mieszkaniu

Olsztyński policjant po służbie interweniował w mieszkaniu jednego z sąsiadów, z którego wydobywał się dym. Okazało się, że zapaleniu uległ garnek na kuchence a przebywający w pomieszczeniu nietrzeźwy mężczyzna zasnął. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że był on również poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości.

Wczoraj wieczorem (26.08.2019) oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie otrzymał zgłoszenie, że z jednego z mieszkań na terenie miasta wydobywa się dym. Natychmiast na miejsce zostały wysłane służby ratunkowe. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna wieczorem wstawił jedzenie do gotowania, a następnie czekając na nie zasnął i nie zauważył, że doszło do zadymienia pomieszczenia.

Na szczęście dostrzegł to będący w mieszkaniu obok policjant po służbie, który bez chwili zawahania wszedł do sąsiada i ugasił przypalający się garnek. Następnie wyprowadził mężczyznę przed blok i wezwał pomoc. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariusza Oddziału Prewencji Policji w Olsztynie nie doszło do tragedii.

Jak się okazało 66-latek, który zostawił garnek na kuchence, był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Olsztynie. Badanie policyjnym alkomatem wykazało, że miał ponad 0.5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie po wytrzeźwieniu odpowie za swoje nieostrożne obchodzenie się z ogniem. Za to wykroczenie grozi mu mandat do 500 złotych.

Tym razem nikt nie ucierpiał. Jak pokazuje to wydarzenie, chwila nieuwagi może doprowadzić do poważnego zdarzenia wymagającego interwencji służb ratunkowych. Taka lekkomyślność i brak rozwagi mogą skutkować nie tylko dotkliwą grzywną, ale także poważnym zagrożeniem dla życia i zdrowia innych osób oraz odpowiedzialnością karną dla jego sprawcy.

Zgodnie z art. 160 Kodeksu Karnego:

§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

(aj)

  • Na zdjęcie znajduje się umundurowany policjant i w tle radiowóz.
    sierż. Tobiasz Wiśniewski
Powrót na górę strony