Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Braniewo: Policja widziana oczami kobiet

Dla jednych z nich praca w policji to spełnienie dziecięcych marzeń, dla drugich szansa osobistego rozwoju. Choć powodów, dla których wstąpiły w mundurowe szeregi jest wiele – to wciąż można wskazać jedną wspólną dla wszystkich Pań cechę – one po prostu chcą pomagać innym.

W Komendzie Powiatowej Policji w Braniewie pracuje 18 funkcjonariuszek. W tym gronie znajdują się policjantki, który po raz pierwszy włożyły mundur ponad 20 lat temu, jak i kobiety, który ślubowały kilka wstecz. Czym kierowały się decydując o przystąpieniu do policyjnej rekrutacji? Jakie trudności napotykają w służbie? Czy istnieje coś, co rekompensuje nawet największy trud? Na te pytania odpowiedziały policjantki.

Marzenie z dzieciństwa stało się rzeczywistością

Obecność kobiet w policyjnych służbach pokazuje, że nie każda mała dziewczynka marzy o tym, by w przyszłości zostać księżniczką. Okazuje się, że kobiety już od najmłodszych lat śnią o posiadaniu munduru. Marzenie staje się jeszcze silniejsze, gdy w rodzinnym domu krewni są policjantami. Jedna z funkcjonariuszek braniewskiej komendy przywołując swoje dzieciństwo nie potrafi powstrzymać uśmiechu:

Mój tata był policjantem. Pamiętam, gdy wracał ze służby, a ja wyczekiwałam na to, by pozwolił mi przymierzyć swoją służbową czapkę. Od początku powtarzałam, że też będę pracowała tam, gdzie on. Nigdy nie zapomnę tego, jak tata zaznaczył mi na ścianie minimalny wzrost, który każda kobieta musiała osiągnąć chcąc wstąpić do Policji. W każde moje urodziny, jako mała dziewczynka stawałam przy ścianie i pytałam – Tatusiu, czy to już ? A on z uśmiechem wciąż powtarzał – jeszcze troszkę córeczko. Teraz uśmiech pojawia się na mojej twarzy, gdy po tylu latach moja córka chce iść w moje ślady.

Pytane policjantki wskazywały na wielką rolę rodzin w życiu. Niejednokrotnie wybierały ścieżkę, którą wcześniej podążali ich bliscy.

Czemu nie? Przecież nie ma nic do stracenia

Bez wątpienia, rady osób, które spotykamy na swojej życiowej drodze mogą mieć znaczący wpływ na to, gdzie tak naprawdę znajdziemy się później. O tym także przekonały się policjantki, które zdecydowały się na przygodę z mundurem. Za namową znajomych zaryzykowały i postanowiły spróbować swoich szans.

Nie myślałam o pracy w policji. Na początku chciałam być nauczycielką. W latach, w których kończyłam studium nie było jednak wielu perspektyw rozwoju dla tej profesji. Wtedy moja prowadząca była pierwszą osobą, która powiedziała mi o Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Pomyślałam, że nie mam przecież nic do stracenia. Patrząc na to wszystko z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że była to jedna z najlepszych moich decyzji.

,,Dziękuję'' – rekompensatą za największy trud

Choć na podjęcie decyzji o zostaniu policjantką miały wpływ różne czynniki, czy też osoby, to rozmawiając z funkcjonariuszkami z Braniewa można wskazać na jedną wspólną dla wszystkich kobiet cechę – chciały nieść pomoc innym. Jak same mówią służba w policji jest bardzo ciężka, czasem wyczerpuje nie tylko fizycznie, ale również psychicznie. Wielokrotnie przecież podejmują decyzję, które mogą zaważyć o ludzkim życiu.

Staramy dać z siebie 110%, służymy przecież dla społeczeństwa. Najciężej jest wtedy, gdy pomimo udzielonej pomocy, ludzie nie doceniają trudu, który musiałyśmy ponieść, by danego wsparcia udzielić. Wracasz wtedy po ciężkiej służbie do domu i jedyne na co masz ochotę to wyłączyć myślenie i zasnąć.

Policjantki zgodnie przyznały, że w tej pracy nie można mówić o monotonii, każdy dzień jest dla nich wyzwaniem i nigdy nie wiadomo, z jakim problemem podczas interwencji przyjdzie im się zmierzyć. Jak więc poradzić sobie w tych trudnych chwilach? Funkcjonariuszki jednogłośnie stwierdziły, że nawet najcięższe momenty schodzą na drugi plan, gdy masz świadomość, że to co robisz, przyniosło drugiemu człowiekowi ulgę, stało się oczekiwaną przez niego pomocą. Słowo ,,dziękuję'' ma największą moc. Jedna z policjantek z sentymentem wspomina pewną kobietę, którą spotkała ponad 10 lat temu:

Pomogłam jej, nie oczekując przecież niczego w zamian. Po pewnym czasie przyszła do mnie, ucieszyłam się na jej widok, a z drugiej strony bałam się, że jej obecność może być związana z nawrotem problemu, z którym  się zmagała. Rozmawiając z nią zauważyłam, że trzyma w ręku kasetę magnetofonową, którą chwilę później mi wręczyła. Podziękowała i odeszła, a ja kasetę zachowałam do dziś. Na tym szczególnym podarunku napisała ,,DZIĘKI – aby te melodie rozweselały Panią, gdy będzie Pani smutno''. To składanka piosenek, którą sama stworzyła. Czy może być coś cenniejszego od świadomości, że swoją pracę niesiemy drugiemu, skrzywdzonemu człowiekowi radość? To rekompensuje wszystko.

Pomimo faktu, że w służba w policji to ciężka praca, w żaden sposób nie odstrasza to kobiet – przyszłych funkcjonariuszek. Choć zawód ten, to w większości męskie rzemiosło, Panie nie ustępują w niczym kolegom z pracy, a w codziennej służbie wykazują się oczekiwanym profesjonalizmem.

js/in

  • st.post. Natalia Małaszewska - policjantka Ogniwa Ruchu Drogowego KPP w Braniewie
  • podinsp. Anna Kos -Zastępcza Naczelnika Wydziału Prewencji KPP w Braniewie
  • st.post. Agata Krztoń - policjantka Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego KPP w Braniewie
Powrót na górę strony