Poszukiwania na jeziorze zakrojone na szeroką skalę. Wszystko przez niefrasobliwość pijanego 36-latka
W minionym tygodniu, w nocy z czwartku na piątek, doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji na jeziorze Niegocin Mały. Pijany 36-latek późnym wieczorem poszedł się wykąpać. Zostawił na brzegu wszystkie swoje rzeczy. Nie wracał przez kilka godzin, więc koledzy powiadomili Policję. Na brzegu i w lesie szukali go funkcjonariusze. Do akcji poszukiwawczej na jeziorze włączyli się strażacy. Mężczyzna został odnaleziony cały i zdrowy następnego dnia. Przepłynął jezioro, a potem zabłądził w lesie i zasnął. Mężczyzna był poszukiwany, więc został zatrzymany.
Pozostawienie swoich osobistych rzeczy nad jeziorem jednocześnie sugeruje innym, że osoba poszła popływać mimo, że lato się już skończyło. Jeśli przedmioty te leżą przez kilka godzin pojawia się sugestia, że osoba mogła utonąć. W takiej sytuacji w akcję poszukiwawczą zaangażowane są wszystkie służby ratunkowe bez względu na porę dnia czy nocy. Taka właśnie sytuacja zdarzyła się w minionym tygodniu.
W nocy z czwartku na piątek (11/12 września br.), tuż po północy, oficer dyżurny piskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że pijany 36-latek poszedł się wykąpać w jeziorze Jegocin Mały, ale przez kilka godzin nie wrócił. Pozostawił na brzegu wszystkie swoje osobiste rzeczy i ubrania.
W poszukiwania mężczyzny natychmiast zaangażowali się policjanci, którzy sprawdzali brzeg jeziora, las, drogi dojazdowe oraz przystanki autobusowe i szpitale. Z pomocą ruszyli także strażacy, którzy prowadzili akcję na jeziorze przy pomocy łodzi, nurków, drona oraz sonaru. Nocne działania, zakrojone na szeroką skalę, nie przyniosły efektu.
Mężczyzna odnaleziony został cały i zdrowy następnego dnia rano w okolicach Szerokiego Boru Piskiego. Powiedział funkcjonariuszom, że w nocy przepłynął jezioro na drugi brzeg. Tam zgubił się w lesie. Był mocno pijany, więc twardo zasnął. Nie widział i nie słyszał żadnych nawoływań, ani sygnałów radiowozów.
36-latek został zatrzymany przez policjantów. Okazało się bowiem, że był poszukiwany celem odbycia kary trzech miesięcy pozbawienia wolności. Został więc odwieziony do zakładu karnego.
(asz/kh)