Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Olsztyn: Ja nie dam rady? Zakład z kolegami zakończył na izbie wytrzeźwień

Do izby wytrzeźwień trafił młody mieszkaniec Olsztyna, który pijany i w skąpej damskiej bieliźnie biegał po parkingu jednego z olsztyńskich supermarketów. Jak tłumaczył policjantom był to efekt zakładu z kolegami.

„Mężczyzna bez spodni i bez bielizny biega po parkingu i dziwnie się zachowuje”. Takie zgłoszenie od pracownika ochrony jednego z olsztyńskich supermarketów otrzymali wczoraj rano policjanci. Na miejscu zastali młodego mieszkańca miasta pod znacznym wpływem alkoholu. Faktycznie, był bez spodni ale miał bieliznę, damską. Jak tłumaczył policjantom, założył się z kolegami o to, że ubrany w skąpe kobiece majtki wejdzie do środka sklepu.
Niestety, przegrał zakład. Zamiast do sklepu trafił na izbę wytrzeźwień. Za swoje zachowanie został ukarany również mandatem karnym.


Zgodnie z art. 51 kodeksu wykroczeń:

§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

(ab/rj)